Mario i przyjaciele

Być może Mariusz Kamiński jest ostatnim z rewolucyjnego pokolenia, który ideały zastąpił politycznym cynizmem. Szef MSWiA staje się zaprzeczeniem samego siebie sprzed lat.

Reklama

Mario i przyjaciele

Mario i przyjaciele

09.12.2019
Czyta się kilka minut
Być może Mariusz Kamiński jest ostatnim z rewolucyjnego pokolenia, który ideały zastąpił politycznym cynizmem. Szef MSWiA staje się zaprzeczeniem samego siebie sprzed lat.
JACEK DOMINSKI / REPORTER
B

Był czwartkowy wieczór, gdy pod siedzibę Prawa i Sprawiedliwości zajechały limuzyny szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusza Kamińskiego i prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. Panowie przyjechali do Jarosława Kaczyńskiego, żeby uzgodnić warunki odejścia Banasia, którego kontakty z sutenerami i niejasne sprawy majątkowe ciągną PiS w dół od wielu tygodni.

To, że spotkanie jeszcze zaogniło sytuację – to jedno. Banaś był gotów odejść, ale kiedy w kolejnych dniach liderzy PiS poinformowali o tych tajnych ustaleniach, kiedy Centralne Biuro Antykorupcyjne złożyło na niego doniesienie do prokuratury, kiedy prokuratura wszczęła ekspresowo śledztwo, a wreszcie kiedy PiS wyrzucił mu syna z posady w państwowym banku – wściekł się i postanowił trwać.

Jest jednak w całej tej zdumiewającej historii o udolnym powołaniu i nieudolnym odwołaniu Banasia...

19269

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]