Zdarzyło się w Zabłudowie

Nie jest to książka pobożna ani bezbożna. To reportaż z przeszłości, nie tak znów dawnej.
Czyta się kilka minut

Piotr Nesterowicz, doktor Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu w dziedzinie organizacji i zarządzania, absolwent Polskiej Szkoły Reportażu, publikujący także w „Tygodniku Powszechnym” (pamiętny reportaż o portalu dla samobójców w numerze 41/2013), jako motto wybrał zdanie Tadeusza Mazowieckiego: „Pytania, na które nie ma odpowiedzi – zapisałem – rozwiązujemy nie przez wyjaśnienie ich, ale przez postawę wobec nich”. Właśnie postawa autora sprawia, że „Cudowna” jest wyjątkowym dziełem literatury, mówiącym o człowieku.

Mowa o przeszłości niezbyt odległej, bo Matka Boska ukazała się czternastoletniej Jadwidze Jakubowskiej na podmokłej łące w Zabłudowie w maju 1965 r. Po blisko pięćdziesięciu latach Nesterowicz zrekonstruował tamte wydarzenia. Wysłuchał opowieści Jadwigi, wysłuchał świadków, przeczytał gazety z tamtych czasów, odnalazł dokumenty Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa i opisał wszystko tak, jakby tam był wtedy obecny, choć urodził się sześć lat później, w 1971 r. Na końcu książki znajduje się wykaz źródeł archiwalnych oraz literatury wykorzystanych w tej rekonstrukcji.

Dziś w miejscu objawień stoi mała kapliczka na postumencie, za nią drewniany krzyż z tabliczką, na której wypisano krótką modlitwę do Matki Bożej i daty czterech objawień. Na łące jest cicho i spokojnie, ale wówczas, gdy rozeszła się wieść o objawieniu i o uzdrowieniu matki Jadwigi, do Zabłudowa zaczęły ciągnąć tłumy. To wszystko, co się wtedy działo, jest jak koszmarny film z owładniętym religijnym entuzjazmem (szałem?) tłumem (bez toalet!), pałującą milicją, z którą tłum walczy, zastraszonymi i bezradnymi księżmi na plebanii, rodzicami Jadwigi, którą od tej pory będą we wsi nazywali „Cudowną”, i samą Jadwigą. Relacje między tłumem, rodzicami dziewczynki i nią samą, ofiarowywane rodzicom pieniądze (typowy u nas odruch związany z wydarzeniem religijnym), komentarze sąsiadów, ich sceptycyzm...

A potem dalsze dzieje Jadwigi, dramatyczne, poplątane – nowicjat w klasztorze, odejście przed złożeniem ślubów, związek z człowiekiem, który okaże się alkoholikiem, dzieci, rozwód, który nie przeszkadza opiece, gdy trzeba, nad mężem, żal krajanów, że objawienia nie zaowocowały powstaniem w Zabłudowie (jak w innych miejscach objawień, np. w Oławie) sanktuarium, a „Cudowna” zamiast w klasztorze żyje najzwyczajniej pośród nich i to życiem dalekim od budujących żywotów świętych. I życie jej, Jadwigi, wybranej, nie świętej, babci zajmującej się wnuczką, kobiety cichej, ofiarnej, oddanej dzieciom, wielkiej wiary. Jest szczęśliwa, że miała objawienia, ale nie chce o tym rozmawiać. Czasem odwiedzającym powtarza to, co usłyszała od Matki Boskiej: „Módlcie się i nawracajcie, bo jeśli nie, mój Syn będzie surowo karał”. Wie, że sprawy Boże i tak wezmą górę. Kto nie chce w to wierzyć, niech nie wierzy. A autor? Autor po prostu o tym wszystkim opowiada.


PIOTR NESTEROWICZ, CUDOWNA, Fundacja Instytut Reportażu, Wydawnictwo Dowody na Istnienie, Warszawa 2014

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 49/2014