Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Zakazać

Zakazać

14.03.2016
Czyta się kilka minut
Na okładce jednego z tygodników pojawiło się hasło: zakazać islamu!
Marek Zając / Fot. Grażyna Makara
B

Bardzo słuszna koncepcja, mam jednak kilka pytań technicznych. Zakazujemy po całości, czy tylko publicznych praktyk? Co z muzułmanami mieszkającymi w Polsce? Żądamy deklaracji przed notariuszem o wyrzeczeniu się nauk Mahometa czy od razu deportujemy? A jeżeli nikt ich nie przyjmie? Jedynym sensownym rozwiązaniem wydają się pilnie strzeżone obozy. Koran: zakazujemy wyłącznie przyszłych wydań czy palimy wszystko jak leci? Meczety? Oczywiście nie pozwalamy budować nowych, ale co z istniejącymi? Puszczamy z dymem Bohoniki i Kruszyniany?

Kto wie… Patrząc na kierunek, w którym ostatnio podąża świat – może i doczekamy zakazu islamu. O zakazie głupoty można jedynie pomarzyć. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Były dziennikarz, publicysta i felietonista „Tygodnika Powszechnego”, gdzie zdobywał pierwsze dziennikarskie szlify i pracował w latach 2000-2007 (od 2005 r. jako kierownik działu Wiara)....

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Proponuję zakazać jakichkolwiek ideologi które godzą w konstytucyjny ład danego kraju. Wolność religijna nie może być przykrywką dla działań dążących do obalenia demokratycznego ładu w państwie. "Urojony przyjaciel" nie może być ważniejszy niż współobywatel. "Urojony przyjaciel" nie może nakazywać tyrani względem współobywateli i ich deprecjacji według jakiegoś dziwacznego kryterium posłuszeństwa czy miłości do "Urojenia". Pytanie brzmi czy katolicyzm się ostanie w takiej definicji? I co jeśli Konstytucja danego kraju jest w rozsypce, a nawiedzeni fundamentaliści religijni prześcigają się w czołobitności względem sług "Urojonego", a nikt nie ośmiela się im przeciwstawiać by nie być "gorszego sortu"? (mam tu np. na myśli powszechny w moim "Pcimiu dolnym" i okolicznych "Pcimiach" kociokwik wokół organizacji komunii, ludzie nie mają grosza, ale czołobitni prześcigają się w składkach na prezenty dla "bożych słuch", w wystrojach, kwiatuszkach, istne Bizancjum, a ludzie zagryzają zęby i płacą, bo jakże to żałować grosza dla "Wielkiego Urojonego"? a nie wysłać dziecko do komunii podobno "świętej", to "miłosierni wyznawcy religii pokoju" żyć dziecku w szkole nie dadzą, istna "chwała najwyższemu"). Przymus wyboru pomiędzy dżumą a cholerą nie jest wyborem, jest jakąś totalną klęską. Amen.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]