Zagadka Włada Drakuli

To na jego przykładzie – albo raczej: na jego mrocznej legendzie – władca odległej Moskwy uczył się, jak być surowym monarchą.

Reklama

Zagadka Włada Drakuli

27.12.2021
Czyta się kilka minut
To na jego przykładzie – albo raczej: na jego mrocznej legendzie – władca odległej Moskwy uczył się, jak być surowym monarchą.
Portret Włada Palownika z poł. XVI wieku / Universal History Archive / BEW
O

O tym, jak zginął, różnie opowiadali. Według jednych podczas bitwy oddalił się samotnie na wzgórze, by sycić oczy rzezią Turków. Tam dosięgnęła go śmierć z rąk swoich – jacyś Wołosi, widząc bogato odzianego hospodara, wzięli go za Turka i obrzucili włóczniami. Inni zapewniali, że to turecki szpieg zaszedł Drakulę od tyłu i śmiertelnie zranił.

Janczarzy odcięli mu głowę, zabalsamowali, wypchali bawełną i wysłali sułtanowi do Stambułu. Jedno jest więc pewne: pozbawiony głowy, Wład Drakula raczej nie mógł zostać wampirem. W tradycji rumuńskiej nigdy zresztą nie funkcjonował w takiej roli i wielu Rumunów z zażenowaniem miało przyjmować potem zestawianie autentycznego bohatera ich narodowej historii z hrabią-upiorem z powieści „Drakula”, autorstwa irlandzkiego pisarza Brama Stokera (po raz pierwszy wydano ją w 1897 r.).

Na naddunajskich rubieżach

Korzenie jego...

21346

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]