Zachód od wschodu

W polityce i mediach straszenie, oburzenie i niekończące się spory o wartości zastępują analizy danych. A przecież rozumowanie oparte na metodzie naukowej było zawsze najpotężniejszą bronią Zachodu.

Reklama

Zachód od wschodu

Zachód od wschodu

01.06.2020
Czyta się kilka minut
W polityce i mediach straszenie, oburzenie i niekończące się spory o wartości zastępują analizy danych. A przecież rozumowanie oparte na metodzie naukowej było zawsze najpotężniejszą bronią Zachodu.
Godziny szczytu w Pekinie, 22 maja 2020 r. Fot. NICOLAS ASFOURI / AFP / EAST NEWS
W

Wstrząsnął Zachodem dwa lata temu, przebojem wdzierając się na listy najbardziej wpływowych intelektualistów świata. Do Polski jego sława jeszcze nie dotarła, ale nadarza się okazja, żeby to nadrobić. Właśnie ukazała się jego nowa książka poświęcona zmianom globalnego układu sił. Tak, to jest o nas.

Imię i nazwisko: Kishore Mahbubani

Data urodzenia: 24 października 1948 r.

Gdyby przyszedł na świat rok wcześniej, byłby jednym z opisywanych przez Salmana Rushdiego dzieci północy narodzonych dokładnie w momencie odzyskania przez Indie niepodległości i podziału państwa według granic nakreślonych przez kolonizatorów. Jego rodzice byli wśród ponad 10 milionów przesiedleńców. Jako wyznawcy hinduizmu musieli uciekać z terenów, które przypadły w udziale muzułmańskiemu Pakistanowi.

Miejsce urodzenia: Singapur

Mahbubani utożsamia się z tym „małym...

20444

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Bez bicia się przyznaje do karmienia się propagandą zachodniego świata, że Chińczycy, Hindusi i w ogóle mieszkańcy Azji czy Afryki to żółte małe bezmózgie kurduple. O murzynach lepiej nie będę pisał, czym mnie karmiono i nadal się karmi. Muzułmanin to terrorysta bez dwóch zdań, każdy nosi za pazuchą bombę i tak w koło Macieju. O hipokryzji chrześcijańskiego świata pisać to grzech śmiertelny, taka wielka tajemnica naszej wiary, o której wie każdy nastolatek i doświadcza jej na każdym kroku. Ten obraz powoli się zmienia za sprawą internetu. Wędrują po świecie internauci blogerzy i publikują relacje z tych podróży. Oglądamy i nie wierzymy własnym oczom, jakimi oni tam za siódmą górą jeżdżą samochodami, jakie tam metropolie, metra, organizacja życia społecznego. Niemożliwe byśmy to my byli zadupiem, a jednak. Doprawdy nie mam pojęcia z czego wynika nasze poczucie lepszości. Niedawno czytałem artykuł, w którym autor pisze o niewolnictwie czarnych, owszem to biali ich zmuszali do niewolniczej pracy, ale przecież to ich współplemiennicy ich łapali i nam sprzedawali. To w zasadzie jest esencja naszego postrzegania siebie, co złego to nie ja, jestem fajny bo biały. Być może przegraliśmy z przyczyn, które dziś podkreślamy jako atut, argument wyższości moralnej naszego systemu, mianowicie demokracji. Niestety jej obecna forma, kształt, mocno utrudnia sprawne zarządzanie, dobitnie pokazują to wydarzenia związane z epidemią.

a może właśnie z powody tej chrześcijańskie p y c h y o której Pan pisze się Zachód stacza? nic nadzwyczajnego by w tym nie było

Napisałeś: „O hipokryzji chrześcijańskiego świata pisać to grzech śmiertelny” Dzisiaj to dość odważne stwierdzenie, bo „chrześcijańskie” jest od dekad bezwzględnie wypierane przez „liberalno-lewicowe”. Poczucie wyższości i pychy nie musi się brać z „chrześcijaństwa”. Co widać i na tym forum. :)

Jeśli jednym z celów autora było zwrócenie uwagi na tę postać, dziękuje bardzo. Sposób myślenia faktycznie intrygujący.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]