Reklama

Z przerażeniem

Z przerażeniem

15.03.2019
Czyta się kilka minut
Nikt nie zrobił tyle dla laicyzacji w Polsce, co ta jedna konferencja prasowa polskich biskupów.
Konferencja prasowa Konferencji Episkopatu Polski. Na zdjęciu abp Marek Jędraszewski i przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki. Warszawa, 14 marca 2019 r. / Fot. Jan BIELECKI/East News
Konferencja prasowa Konferencji Episkopatu Polski. Na zdjęciu abp Marek Jędraszewski i przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki. Warszawa, 14 marca 2019 r. / Fot. Jan BIELECKI/East News
Z

Znowu pisać o tym samym? Jak tu nie pisać, kiedy różaniec się człowiekowi w kieszeni prostuje na widok Episkopatu swojego Kościoła, publicznie popełniającego wizerunkowe (a przy okazji moralne) seppuku? Napisałem już na Facebooku o nieszczęsnej konferencji prasowej Konferencji Episkopatu Polski z ubiegłego czwartku, poświęconej raportowi o molestowaniu seksualnym dzieci w polskim Kościele. Sugerowałem tam, że jeśli ktoś oczekiwał twardych dowodów na istnienie inteligentnego życia na innych planetach, to właśnie je otrzymał.

Bo po czymś takim trudno uznać, że KEP żyje na tej samej planecie, co zdecydowana większość tych, którzy jej wierchuszki słuchali i ją oglądali.

Zaufanie do hierarchii

W tym naszym branżowym katoświecie, w którym aż duszno od kościelnej, ezopowej nowomowy, unikającej nazwisk, zmiękczającej wszystko tak, by ostatecznie każde słowo można było rozumieć na 107 sposobów (no, chyba że chodzi o coś, co przychodzi z zewnątrz i co uważamy za zagrożenie, bo wtedy nasi pasterze potrafią być radykalni a vista) – trzeba się ćwiczyć w trudnej sztuce mówienia rzeczy wprost. Wprost więc mówię: szanuję arcybiskupa Stanisława Gądeckiego za wykazywany przezeń wiele razy zdrowy rozsądek i stanowczość (np. w sprawie uchodźców czy dialogu katolicko-żydowskiego). Z uwagą też czytałem i słuchałem, gdy mówi o Biblii, w końcu jest od niej nielichym fachowcem. Nie umiem jednak nie stwierdzić, że jego wystąpienie na wspomnianej konferencji – i to jeszcze w roli nowo wybranego (po raz kolejny) przewodniczącego KEP – było po prostu żenujące.

To było naprawdę ostatnie miejsce i ostatni czas na snucie spiskowych teorii o baronach przemysłu antykoncepcyjnego, doprowadzających do wczesnej seksualizacji dzieci. Na przekonywanie, że Kościół tyle robi, żeby sobie poradzić z pedofilią we własnych szeregach, a – patrzcie państwo – co robią inni (w domyśle: nic nie robią). Na to wyrażanie troski o „autorytet Kościoła”, na utyskiwanie, że podważa się „zaufanie do hierarchii”.


Po stronie ofiar: o wykorzystywaniu seksualnym nieletnich, zmowie milczenia i innych grzechach polskiego Kościoła piszemy konsekwentnie od lat. Wybór najważniejszych tekstów „TP” z ostatniego dwudziestolecia na temat, który wstrząsa dziś Polską, w bezpłatnym i aktualizowanym, internetowym wydaniu specjalnym.


Księże arcybiskupie, jakich medialnych, społecznych, ale też i moralnych doradców trzeba mieć, by w chwili, gdy wszyscy (poza samymi biskupami) czekają na proste, jasne, twarde, krótkie słowa: na krzyk przyjaciół Boga, który został w tych gwałconych na plebaniach dzieciach poniżony, pobity, zbrukany – martwić się o „zaufanie do hierarchii”? Żeby rozwijać kobierzec refleksji, z którego wynika, że w zasadzie wszędzie się dzieci krzywdzi, krzywdzi się je na setki rozmaitych sposobów, a wszyscy tylko Kościoła się czepiają, gdy przecież tymczasem Kościół ma tyle wspaniałych procedur i dokumentów, gdy Kościół był łaskaw (o wiele lat za późno) powołać „delegatów”? Zaprawdę, ludzka niewdzięczność i, ma się rozumieć, podstępna kreatywność wrogich sił nie znają granic.

Oczywiście, ksiądz arcybiskup wspomniał też o swoich rozmowach z ofiarami księży pedofilów. Mam jednak – i wielu oburzonych tak jak ja katolików, którzy dali temu wyraz w przestrzeni publicznej – wrażenie, że z całości tej wypowiedzi wynikało, iż największymi ofiarami pedofilów w sutannach, osobami, którym należy się największe współczucie i wyrozumiałość, są – zarządzający bądź co bądź ich służbowym losem, formujący ich i mający w ręku narzędzia do ich unieszkodliwiania – czcigodni księża biskupi.

Stanowisko stanowcze

Z kolei wypowiedź zastępcy przewodniczącego KEP abp. Marka Jędraszewskiego (także wybranego właśnie na następną kadencję) z pewnością prezentowana będzie studentom jako modelowy przykład zarządzania kryzysowego, które ów kryzys w doskonały sposób pogłębia. Hierarcha ten, któremu nieodparty przymus odbycia pielgrzymki do Fatimy uniemożliwił doczekanie do końca watykańskiego szczytu w sprawie pedofilii w Kościele, wyjaśnił podczas konferencji, iż hasło „zero tolerancji”, choć używane wcześniej w tym samym kontekście przez ten sam Episkopat, wywodzi się tak naprawdę z ideologii hitlerowskiej i komunistycznej.

Arcybiskup Jędraszewski nie pierwszy raz zdradza, że o ile z pewnością sprawdziłby się jako niszowy felietonista ultraprawicowego portalu, względnie opiekun kółka historycznego w liceum (ale wtedy miej Boże w opiece młodzież z tejże szkoły), o tyle nie ma niestety za grosz umiejętności współczucia i współsłuchania z osobami spoza jego politycznej i ideologicznej bańki – chociaż jest to, jak się zdaje, fundamentalna kompetencja w religii misyjnej, którą jest chrześcijaństwo.

Znam jego absurdalne enuncjacje smoleńskie, jego kwieciste apoteozy żołnierzy wyklętych (i dla jasności: nie mam wątpliwości, że arcybiskup jest szczerym patriotą, szkoda jedynie, że uzasadnienia dla swojego patriotyzmu buduje na tendencyjnych przekazach). Ale nawet mnie, nawykłego już do przekonania wielu polskich hierarchów, iż w sakramencie święceń biskupich otrzymują w pakiecie z piuską i pierścieniem charyzmaty dziennikarskie, polityczne, pedagogiczne, a nawet medyczne, zaskoczyła ta parahistoryczna gra skojarzeń.
Nie wiem, co się jeszcze musi stać, jak bardzo muszą opustoszeć lekcje religii w polskich szkołach, listy zapisów na ministranckie wycieczki z księdzem, a wreszcie i kościelne ławki, żeby do Konferencji Episkopatu Polski dotarło, że naprawdę nikogo nie interesuje stanowisko (tym razem błyskawicznie stanowcze) polskich biskupów w sprawie karty LGBT+ i że nie będzie nikogo interesować ich stanowisko w żadnej innej sprawie, dopóki porządnie, po Bożemu, nie załatwią tej. Bo chrześcijaństwo to wezwanie do radykalizmu w praktycznie każdej sferze życia. Jaki tytuł do mówienia o ewangelicznym radykalizmie mają ludzie, którzy właśnie unikają go publicznie jak ognia? Którzy rozmydlają historyczno-społeczną eseistyką ostre jak brzytwa przesłanie Franciszka, ba – przesłanie Ewangelii, w myśl której wszystko, co po „ale” („Będziemy stanowczo walczyć z pedofilią, ale...”), nie ma żadnego znaczenia?

Korporacyjna lojalność

Pisałem o tym na tych łamach naprawdę już tysiąc razy. I pisałem też o tym, że tysiąc razy już pisałem. Ale napiszę raz jeszcze: przez swoje zawsze niekonkluzywne zebrania, śmiertelnie nudne listy, totalne pogubienie się w kontredansie, w którym jedni jego członkowie tak mocno kochają PiS, że gdyby nie celibat, to kto wie, jak by się to mogło skończyć, inni zaś – ale delikatnie, ale subtelnie, „żeby nie tworzyć wrażenia, iż łamiemy jedność” – próbują sprowadzić ich z powrotem na ziemię, polski Episkopat zrobił w ostatnich latach wszystko, żebym ja, bądź co bądź dość zaangażowany w życie wspólnoty katolik, stracił wiarę w Kościół, w jego instytucje.

To szczęście, że w tym Kościele są jeszcze biskupi tacy jak prymas Wojciech Polak, który jako jedyny na tej nieszczęsnej konferencji dowiódł, że wie, o czym ona jest. I że rozmawia o tej sprawie z kimś jeszcze spoza otorbiającego zwykle biskupów korowodu klakierów w koloratkach, drukującego im gazety w jednym egzemplarzu. Wiem dobrze, że prymas nie jest w tym gronie jedyny. Ale czekam, aż wreszcie korporacyjna lojalność ustąpi w głowach takich hierarchów miejsca świadomości, że nie mają oni być lojalni wobec swoich kolegów po piuskach, lecz i wobec nas, którzy patrzymy na to, co się dzieje, z rosnącym przerażeniem.

Mnie z Kościoła nie przegonicie, żebyście nie wiem jak się starali. Przeciwnie, kocham go jeszcze bardziej, widząc, jak go krzywdzicie. Po tym, co zobaczyłem w czwartek, natychmiast zgodziłem się na wszystkie zaproszenia w teren, do szkół, do parafii, żeby mówić tam, jak wspaniały może być Kościół, ile w nim może być życia, pokazywać, gdzie ja znajduję w nim tlen. Bo żaden Soros, Tusk, Juncker ani producenci antykoncepcji nie zrobili tyle dla laicyzacji w Polsce, co ta jedna konferencja prasowa naszych biskupów. Co ten pokaz ich syndromu oblężonej twierdzy, gdy trzeba było bezwarunkowo przepraszać, pokazywać ludzką twarz, ludzkie emocje, płakać ze skrzywdzonymi i odruchowo – jak Samarytanin – opatrywać ich rany.

Jeżeli katolickie matki, należące do Domowego Kościoła, piszą do mnie dziś, że to już koniec, że przestają posyłać dzieci na religię, to znaczy, że przekroczyliśmy właśnie Rubikon, który jeszcze dziesięć lat temu był nawet nie do pomyślenia. Idąc za waszym, Czcigodne Ekscelencje, przewodem. ©


CZYTAJ TAKŻE:

ABONENT POZA ZASIĘGIEM: Czy szukając pomocy zadzwonisz do księdza, który przyjmuje zgłoszenia od ofiar molestowania – i równocześnie jest rzecznikiem prasowym kurii?

OJCIEC ADAM ŻAK SJ, koordynator episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży: Nie mam żadnych przesłanek, by uznać, że w polskim Kościele postępowano inaczej niż w amerykańskim albo irlandzkim.

FELIETON SZYMONA HOŁOWNI: Instytucje naszego Kościoła tkwią mentalnie wciąż mniej więcej w latach 60. XX w. Butwieją, a „kryzys pedofilski” będzie pierwszym trzęsieniem ziemi, które w radykalny sposób przetestuje ich konstrukcję. Przetrwa wyłącznie to, co będzie ewangelicznym radykalizmem.


ogłoszenie społeczne

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

FOT. GRAŻYNA MAKARA
Polski dziennikarz, publicysta, pisarz, dwukrotny laureat nagrody Grand Press. Po raz pierwszy w 2006 roku w kategorii wywiad i w 2007 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne. Na koncie...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

życzę wytrwałości i konsekwencji [w odkrywaniu na nowo świata, oczywiście, nie służbowych z kurii ㋡]

kto jednego i drugiego na biskupów wyświęcił? kto ich dalej promował i awansował? za co płacą nuncjuszowi papieskiemu w Polsce?

Podpisujac się obiema rękami pod p. Hołowni tekstem pytam, co my, zwykli katolicy, możemy zrobić by wpłynąć na biskupów? Co zrobić możemy/ powinnismy by usłyszeli ten głos oburzenia na to co wyprawiają? Jakie masowe(?) działanie może wpłynąć na biskupów? Może winniśmy pisać/ słać do nich listy (na bardzo masową skalę)? Potrzebna jest sensowna inicjatywa ratowania kościoła przed taką hierarchią.

masowo tak - ale nie listy słać i upartyjnioną pocztę dodatkowo tuczyć, tylko zbojkotować tacę i niedzielne odwiedziny w kościołach, na początek w trybie ostrzegawczym kilka razy z rzędu - daję głowę, że na samą myśl o tym hierarchom zdzierża puszczają

Proszę szanownego, ci panowie dość skutecznie już się zabezpieczyli materialnie przed skutkami dołka finansowego. Komisja majątkowa (przypominam od jej decyzji nie było odwołania), dość hojnie ich zaopatrzyła w źródła utrzymania. Nycz Tower - bliźniaczy pomysł na robienie kasy jak i Duck Tower, skąd się wziął. Dochodzą słuchy o układach z deweloperami, budowaniu SPA. Do tego rzeka pieniędzy z naszej kieszeni poprzez budżet. Na tym tle pałacyki w rodzaju rezydencji Głódzia w Arłamowie czy na Podlasiu to maleńki pryszczyk. Nie zginą chłopcy. Po raz kolejny przypomnę: Paetz żyje sobie w centrum poznania w pałacyku. Z czego żyje? Kto o niego dba? Niejasności finansowe to jest sedno mafijnych stosunków. Tak, że nasze niedzielne nieobecności do niczego nie doprowadzą. tutaj musi przyjść siła która weźmie się za rozliczanie tych układów, układzików, funduszy, stosunków majątkowych, własności itd. Ale to już, pewno, nie za mojego życia.

Nigdy nie wiadomo co nas czeka za zakrętem. Historia wiele razy to pokazała. Np. dużo było takich, którzy w latach 80. wierzyli w upadek ZSRR i komunizmu? A co do akt IPN, o których Pan w dalszym poście pisze to one w 1989 były czyszczone, a te kościelne ze szczególna starannością.

i nic tak ich nie zaboli, jak pusta taca

A co hierarchowi jednemu czy drugiemu szkodzi jak w swojej parafii nie dam na tacę czy na mszę nie pójdę. Najwyżej u mnie nie dokończą remontu albo nie będzie na wycieczkę dla ministrantów. Albo nie będzie funduszy na dokończenie budowy kościoła w małej wiejskiej parafii, którą nasza (miejska i bogatsza) od jakiegoś czasu wspiera. Drugi sposób w ogóle odpada, bo na Pana Boga się nie obraziłam przecież. Masza św to nie występy tego czy innego księdza a Najświętsza Ofiara. To tak dla przypomnienia.

jeśli tylko Pani nie da to jasne, że tylko Pani zyska, taka jest natura strajków, bojkotów czy manifestacji - skala się liczy i oddziałuje - więc niech Pani sobie na początek wyobrazi, że w najbliższą niedzielę do kościoła przyszło ledwie 10% tego, co zawsze... widzi to Pani?.. dobrze, tace gołym okiem widać, że puste - zaczynają się telefony, pleban do plebana, biskup do biskupa... i za tydzień znowu pies z kulawą nogą i dwie staruszki z demencją... proszę Pani, Pan Bóg na pewni się na Panią ani na nikogo nie obrazi

"Co zrobić możemy/ powinnismy by usłyszeli ten głos oburzenia" - dobre pytanie. Myślę, że "ten głos" trzeba po prostu wydobyć z siebie, i to głośnym krzykiem. To obowiązek moralny! Biskupom trzeba wypowiedzieć posłuszeństwo, jeśli nie można im wypowiedzieć umowy o pracę. Może, wzorem naszej dzielnej młodzieży z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, należy się skrzyknąć na FB?

No niestety z KK jak z PiS ( obecnie powyzej 40 % poparcia) - czym wiecej skandali tym silniejsze wsparcie ze strony "wyznawcow“.

Skoro gospodarka kwitnie przy bogatych programach społecznych to ludzie to doceniają. Każdy kto ma odrobinę oleju w głowie potrafi to zrozumieć. Piękne słowa o wolności, równości i braterstwie nie wystarczą o czym przekonał się boleśnie prezydent Macron.

Pełna miska na "łańcuchu" też nie smakuje.

.

Proszę już się tak nie ośmieszać, bo az przykro czytac te pańskie teksty rodem z Trybuny Ludu

ani w jednym, ani w drugim przypadku się nie sprawdza - poparcie dla PiS-u mimo wydanych na kampanie reklamowe i łapówki dziesiątków miliardów z naszych podatków ledwie na poziomie sprzed wyborów się utrzymuje, zaś o krk nawet szkoda gadać - frekwencja w kościołach za czasów III RP spadła o połowę i kontynuuje tren, dzisiaj na poziomie porównywalnym z PiS-em właśnie, o totalnym upadku autorytetu i szacunku lepiej nie wspominać

Pragnę, jeszcze, zwrócić Szanownemu Autorowi uwagę, na dwie sprawy, które, według mnie prędzej czy później wybuchną w tym towarzystwie. Pierwsza sprawa to ofiary, tak licznych w Polsce, egzorcystów. Dotychczas nikt nie zastanawiał się ilu, przeważnie młodych ludzi, z rozchwianą psychiką, dostało się w ręce tych "specjalistów" i jakie tego były rezultaty. Druga sprawa to lustracja. Nie mówię tu o drobnych plebanach i wielebnych donoszących na drobnych pijaczków. Myślę o osobach wyżej postawionych. Ilu z nich było w 'dobrych układach" z odpowiednimi służbami. Myślę, że te dwie sprawy , przy zbiegu, odpowiednich okoliczności wypłyną na powierzchnię. A nie każda "wadza" która dorwie się do rządzenia będzie tak tolerancyjna jak obecna dla swoich byłych agentów i współpracowników służb. Nie zawsze archiwa , obecnie partyjnego, IPN będą traktowane wybiórczo przez rządzących

Kaczyński - be, Trump - be, Kościół katolicki - bardzo be. To się robi mdłe.

Zarzucajac innym chora wyobraznie,jest pan pewny,ze panskie komentarze sa przemyslane? Najlepiej wdeptac w ziemie adwersarza,ktorego poglady nie sa zgodne z moimi,to jest po chrzescijansku?

To Tygodnik traktuje polskich biskupów bez jakiegokolwiek szacunku, jak chłopców do bicia. Moim zdaniem pan Hołownia daje tutaj wyraz nie tyle swojej troski o Kościół co swojej pychy. Pan Hołownia decyduje kto jest dobrym katolikiem a kto jest wrogiem chrześcijaństwa { no wiadomo kto }. Osobiście uważam, że jeśli ktoś czuje się zniewolony w Polsce to powinien pojechać do Paryża na zimny, darmowy prysznic od Macrona.

Mdlości z pewnoscia mina, jeśli Pan postanowi być obywatelem odpowiedzialnym i swiadomym i zastanowi się nad programem Koalicji Obywatelskiej, a nie kolejnym szkodnikiem wdeptujacym w glebe polska przyszłość

Żeby umiescic tych ludzi w odpowiednim dla nich miejscu, najpierw trzeba wygrac wybory. Chyba ze zdecydujemy się na droge na skróty. Ale taki sposób ostatecznie wykluczyłby nas z Europy. Co do braku programu KO - jeden punkt jest niewątpliwy: odsunąć od władzy partię antyeuropejską, propagującą ideowy i obyczajowy ciemnogród, łamiącą notorycznie prawo w celu wprowadzenia tylnymi drzwiami systemu autorytarnego. To powinno wystarczyć uczciwym ludziom. Chyba ze ktoś jest rzecznikiem takich rozwiazań, bo wówczas nie pomoze nawet obietnica KO 1000+ dla bezdzietnych par.

"Chyba ze ktoś jest rzecznikiem takich rozwiązań" - no i tutaj uwidacznia się bezsensowność traktowania prawicowych trolli jako równorzędnych dyskutantów.

Tacy tez maja, niestety, prawo wyborcze i nic na to nie poradzimy

Widzę "Tygodniku", że zaczynasz się bawić w cenzurę rodem z arcy-katolickiego "Gościa Niedzielnego". Nie oczekujesz chyba, że w ramach walki z "mową nienawiści" zaczniemy nazywać prawackich bolszewików naszymi szanownymi konserwatywnymi współobywatelami, hę?...

Najgorsze jest to, ze pozostają posty bedące odpowiedzia na posty "znikniete":))) W ten sposób ginie logiczna dyskusja i pozostają jedynie luźne wypowiedzi bez związku z czymkolwiek

albo z pałacu prymasowskiego

Nie trzeba się przerażać, nie trzeba się tak bardzo frustrować, ale dokonać refleksji i urealnić wymagania wobec biskupów. Aby publicznie uznać i wyznać grzech Kościoła, okazać skruchę, poprosić ofiary i wszystkich wiernych o przebaczenie oraz zaproponować zadośćuczynienie potrzebne są trzy rzeczy: pokora, odwaga i mocna osobowość, która nie boi się krytyki, upokorzenia i odrzucenia. Jeżeli biskupom tego niedostaje bo są tylko ludźmi to nasze oczekiwania, aby byli inni nie mają sensu. Zrobili tyle na ile ich było stać i to wszystko!

panie plainduncan, papiez Franciszek o pedofilii w KK. (2014) - Także my mamy ten trąd w domu - mówił Franciszek o pedofilii. Podkreślił, że wie od swoich współpracowników, iż w Kościele zjawisko to dotyczy 2 procent duchownych „. Nawiasem mowiac te 2 proc to bardzo zachowawcza liczba. Wszedzie tam , gdzie dopuszczono komisje cywilne do kwerendy w koscielnych dokumentach te procenty okazaly sie wyzsze : 5,6 proc w Niemczech, 10 proc w Australii, 4,7 w USA. Miejmy nadzieje, ze kiedys dowiemy sie jak to jest naprawde w polskim kosciele...

Powszechnie dostępne dane od naszych zachodnich sąsiadów dotyczące przemocy wobec dzieci. "Policyjne dane za ubiegły rok szokują: 143 dzieci zostało zabitych, 64 z nich umyślnie, a większość z nich miała mniej niż sześć lat. 4200 dzieci doznało ciężkich uszkodzeń ciała – złamań kości, oparzeń lub obrażeń wewnętrznych. 55 tys. dzieci doświadczyło co najmniej jednego pobicia. W porównaniu do poprzednich lat liczby nie uległy istotnej zmianie. Przemoc wobec dzieci pozostaje zjawiskiem powszechnym – pisze „Sueddeutsche Zeitung". Pełnomocnik rządu Niemiec do spraw seksualnego wykorzystywania dzieci – Johannes-Wilhelm Roerig zastrzega, że publikowane dane dotyczą jedynie przypadków zgłoszonych na policję bądź przez nią wykrytych. – W rzeczywistości liczby są znacznie wyższe. Myślę, że należy je pomnożyć przez 10 – mówi Roering. Do seksualnego wykorzystania dochodzi często w kręgu rodziny lub znajomych, co utrudnia wykrycie."

No widzi pan, tam tragedii nie chowa sie pod dywan tylko robi sie wszystko, zeby pomoc dzieciom, rodzinom. A w Polsce wszelkie patologie w rodzinach chowane pod dywan, bo rodzina to swietosc. Hipokryzja z pana wychodzi, bo gdyby te wszystkie przypadki byly oficjalnie podawane do wiadomosci publicznej to nie byloby juz tak wesolo. Ile jeszcze jest w Polsce przypadkow maltretowania dzieci np. przez zakonnice w domach dziecka, opieki itp....

Według Roeringa jedynie 1 na 10 przypadków przemocy wobec dzieci jest zgłaszanych na policję. Tu podzielę się swoim doświadczeniem z Wielkiej Brytanii. Byłem tam dwa razy przesłuchiwany przez policję jako świadek gwałtu na kobietach ( azjatkach zresztą }. Jak się dowiedziałem od policji generalnie azjaci a zwłaszcza muzułmanie nie zgłaszają prawie w ogóle przypadków przemocy. Sprawy tych dziewczyn kosztowały mnie sporo nerwów i pieniędzy ponieważ niejako przez nie dwa razy traciłem pracę. Pozdrawiam

W momencie krytycznym poszedłem po pomoc do angielskich dominikanów w Leicester. Z policją początkowo miałem sporo problemów ponieważ wstępnie dawali wiarę Anglikom, którzy dopuszczali się przemocy { przesiedziałem nawet jeden dzień w areszcie }. Dominikanie wspierali mnie przez cały czas a nawet pomogli mi znaleźć nową pracę. Tak więc moje doświadczenia w kontaktach z Kościołem w kontekście przemocy seksualnej są bardzo pozytywne.

patrzeć przez własne doświadczenia lecz wczuł się w duszę dziecka zgwałconego przez kogoś, komu tak ufał? Więcej empatii!

Ja ryzykowałem sporo, łącznie z pobiciem przez nieznanych sprawców. A co pan ryzykuje ? Pan się bawi klawiaturą. To prawie to samo jak pobawić się ptaszkiem. A poza tym prawdziwa empatia obejmuje 100% pokrzywdzonych a nie wybrane 1 procent jak to ma miejsce na tym Forum.

w której jak byk są zapisane słowa Jezusa co należy z pedofilem robić. A ekscelencje nie wiązali kamienia młyńskiego i nie rzucali w kipiel morską swoich pedofili tylko ich chronili i ukrywali. I to jest główny zarzut do ich ekscelencji, i za to powinni, i przepraszać, i zadośćuczynić czyli podać się do dymisji. Żaden ujawniony pedofil nauczyciel w zawodzie się nie ostał.

a może i przeprosi - jeśli się okaże, że ZNP ich chroniło, broniło, ukrywało, przenosiło i że była w tej sprawie specjalna instrukcja

Że stać ich tylko na tyle. Że na takich stanowiskach nie potrafią spojrzeć szerzej (lub głębiej, jak kto woli). Pokora, odwaga i silna osobowość - tylko z takimi przymiotami powinno zostawać się biskupem i zasiadać w KEP. I takich biskupów też mamy z całą pewnością. Szkoda tylko, że nie oni są głosem naszego Kościoła, nie oni piszą listy pasterskie czytane w całym kraju i nie oni wypowiadają się w imieniu całości. Nie wiem, jak są wybierani przewodniczący i wice KEP, bo w ich wyborze tkwi największy problem

Ja bym zadala pytanie, kogo bronia biskupi ? Kosciol czy siebie. Obecny atak rzadzacych na LGBT odbywa sie pod scislym nadzorem Kosciola i hierarchow w Polsce . Oni wiedza doskonale, ze uswiadomione seksualnie dziecko wylapie niecne zamiary "wujka" w sutannie . Uswiadomione dziecko bedzie wiedzialo jak zareagowac w takiej chwili i o wszystkim powie swoim opiekunom . Uswiadomieni opiekunowie uwierza przede wszystkim dziecku a nie pedofilowi w sutannie, bo swiadomosc tego typu przypadkow jest podstawa do zastopowania tego procederu wsrod ksiezy . Nieuchronnosc kary i swiadomosc wykrycia tego bedzie skutecznym hamulcem do powstrzymania koscielnych PEDOFILOW i ich obroncow .

Mnie zlaicyzował plakatem w kościele, promującym film "Smoleńsk". Napisałem w tej sprawie emaila do episkopatu. Bez odpowiedzi.

I na dodatek nie odpowiedzieć na emaila. Niebywałe !

niebywała głupota - ale już Tischner gorzko komentował ten "syndrom plebana"

xxx

No i winna jest seksualizacja dzieci. Przedtem abp. Michalik mówił, że winne są dzieci, które nie dostają ciepła w domu. Teraz znowu winne są dzieci poddane seksualizacji. Nic nowego, ta sama śpiewka.... Niestety... A to co mówił abp. Gadecki jest żenujące, to trochę jak w przedszkolu. Jasiu, pociągnąłeś Basię za włosy? No.. tak, ale Proszę Pani! - a Tadek napluł jej do zupy! A Darek podniósł jej spódniczkę! A Andrzejek też pociągnął za włosy! Czemu Pani mówi o tylko o mnie! dokucznie Basi ma charakter  ogólny!

"Wara od naszych dzieci" zarządził I prezes RP. Radzę biskupom wziąć to pod uwagę. I proszę nie dociekać o kogo preziowi chodzi, bo można się zaplątać. O jakiejś wspólnocie myślał? Grupie? Sekcie? Wara od moich dzieci szanowni wielebni do spółki z aparatczykami partyjnymi. Powtarzam - moich.

Ale z pedofilią trzeba skończyć ...

Niestety KEP nie umie w jasny sposób przekazywac tresci. Ludzie rozumieja najczesciej z całego listu 'Podpisali Kardynałowe, ABP, Bp...." wiec w sumie mogłoby by byc w dowolnym jezyku. Powinni moze pojsc na szkolenie do Metr. Praw. Sawy, ktory (majac swiadomosc, ze przemawia do przecietnego czlowieka) dosc jasno i wyraznie pisze listy.

W rozmowie z Panem Cejrowskim nie potrafił Pan odpowiedzieć na proste i podstawowe dla katolika pytanie :" Czy aborcja powinna być zawsze i pod każdym względem zabroniona ?" Czasami mi to pachnie pychą, że wszystko wiem lepiej, że tylko Ja jestem w stanie to rozsądzić, wszyscy błądzą ale we mnie jest ta prawda..."

Proszę się zastanowić: czy sprawa aborcji jest dobrą odpowiedzią na ten artykuł? Należy ustosunkować się do treści a nie osoby autora, inaczej to pyskówka a nie dyskusja. A podstawowa dla katolika powinna być zawsze miłość bliźniego. Jezus chodził po świecie równie niedoskonałym co nasz a jednak nie domagał się zmiany ustaw, rządów, zniesienia niewolnictwa etc etc. "Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali" (J 13, 35) - tyle wystarczy, reszta to wnioski i konsekwencje.

to klasyczna numer trollowski, próba zmiany tematu kiedy się dostaje bęcki w narożniku - no ale wyszło jak wyszło, do idiotyzmów biskupich gość dorzucił swój: własnym za gwałty na dzieciach popełniane przez księży odpowiedzialna jest aborcja i Hołownia

Strony

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]