Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wśród Brytyjczyków rośnie frustracja

Wśród Brytyjczyków rośnie frustracja

28.01.2019
Czyta się kilka minut
Wzdłuż ciągnącej się sześć mil krawędzi Siedmiu Sióstr, najpiękniejszych białych klifów Anglii, stoją tabliczki z ostrzeżeniem – nie zbliżać się do przepaści.
L

Lokalni przewodnicy wiedzą jednak więcej: klif może się oberwać nawet wiele metrów od krawędzi, i lepiej w ogóle trzymać się od niego z dala.

Coraz bardziej prawdopodobny tzw.twardy brexit – czyli wystąpienie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej (planowo już za dwa miesiące) bez porozumienia z Brukselą – jest jak jazda wzdłuż krawędzi przepaści. Wiadomo, że obryw nastąpi, jest pytanie o jego skalę. Naukowcy z dwóch brytyjskich uczelni ekonomicznych ogłosili właśnie, że twardy brexit może kosztować ich kraj prawie 6 proc. rocznego PKB (dla porównania: oprócz Irlandii, która straci 1 proc., koszty, jakie poniosą inni członkowie UE, są minimalne). Rośną złość i frustracja; według badania zaufania społecznego Edelman Trust Barometer, trzy czwarte Brytyjczyków uważa, że sprawy w ich kraju idą w złym kierunku, a 40 proc. przyznaje, że jest bardziej niż wcześniej skłonne wziąć udział w ulicznych demonstracjach, nawet gdyby kończyły się one użyciem siły. O umiar w języku zaapelowała nawet królowa.

W takiej atmosferze wzrastają siły skrajne. Nawet skompromitowany dla wielu Nigel Farage, b. lider prawicowej partii UKIP, zapowiada, że w razie jakichkolwiek opóźnień brexitu założy kolejne ugrupowanie. W znanej kiedyś z rozsądku i pragmatyzmu Brytanii nie on jeden chce kontynuować jazdę wzdłuż krawędzi klifu. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Marcin Żyła jest dziennikarzem, a od stycznia 2016 r. również zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Do zespołu pisma dołączył przed ośmioma laty. Od początku europejskiego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]