Wspomnienie

Znów mi się przypomniały oglądane kiedyś w Peru walki kogutów. Wielkie, towarzyszące im emocje, odwrotnie proporcjonalne do małości areny. Bezpardonowa walka jako seria komicznych podskakiwań i podrygów. Śmierć odarta z majestatu, wśród fruwających piór i gdakań. Złowroga dawka okrucieństwa w formie karykatury.
Czyta się kilka minut

Myślałam o tym, oglądając telewizyjne obrazki z ostatniego "koalicyjnego przesilenia"! Ten sam styl, ten sam format.

Mechanizm

Mechanizm, być może, wygląda tak:

"Jeżeli o tym - myśli dziennikarz jakiegoś pisma - nie napiszę komentarza, artykułu, eseju, szkicu, wiersza albo choćby krótkiej, ale pogłębionej wzmianki - ludzie uznają, że jestem niewrażliwy, obojętny, że coś omijam, lekceważę, nie doceniam, że nie wczuwam się w ogólną atmosferę, w potrzebę chwili, że nie trzymam ręki na pulsie i nie troszczę się o poczytność pisma, a nawet, co gorsza, sam wypadam z obiegu".

"Jeżeli o tym - myśli dziennikarz telewizyjny - nie nakręcę wstawki, rozmowy, wypowiedzi, opinii biegłego, przyjaciela, członka rodziny, przechodnia, autorytetu - ludzie pomyślą, że jestem niewydajny, niesprawny, niekompetentny etc., etc. - a oglądalność spadnie".

Skutek jest taki, że nawet autentycznie obchodzące ludzi wydarzenia, takie jak niedawna tragedia pątników koło Grenoble i dawne Powstanie Warszawskie, rozciągają się na kilka dni i stają się nie do udźwignięcia. Szybko odkłada się pismo albo gasi telewizor, by uciec od natręctwa w jedyną bezpieczną strefę - w milczenie.

Jeden dzień

Indeksy, PIT-y, prawa jazdy, nowe dowody osobiste... Tu się zawsze spotkamy, my, Polacy, w kolejce dnia ostatniego, umęczonej, rozdygotanej i rozjuszonej do białości! Bo choćby czas załatwiania takich dokumentów wynosił parę tygodni, parę miesięcy, a nawet parę lat - dla nas jest zawsze o jeden dzień za mało.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 34/2007