Wóz ognisty

Kolejna opowieść o Eliaszu i winnicy Nabota (1 Krl 21) pokazuje, jak straszna jest chciwość i jaką potęgą może być skrucha.
Czyta się kilka minut

Król chciał kupić sąsiadującą z jego domem winnicę. Właściciel odmówił oddania swojej ojcowizny. Achab smutny wrócił do domu, co zobaczyła jego żona Jezabela. Wzięła sprawę w swoje ręce. Napisała list do przedniejszych osób w mieście, iżby dwie przewrotne osoby oskarżyły Nabota o to, że złorzeczył Bogu i królowi. Tak też się stało. Nabota wzięto za miasto i ukamieniowano, a winnicę przejął król.

Wtedy do Eliasza Taszbity dotarły słowa potępienia Pana. Prorok oznajmił królowi, że za to, jak postąpił z Nabotem, i za to, że chodził za bałwanami wedle zwyczajów amorejskich, będzie ukarany on i jego żona śmiercią, a krew ich będą lizały psy. Achab przeraził się: nałożył na siebie wór pokutny i pościł. Wtedy Bóg odjął karę od króla, a pozostawił ją z jego potomkami (dotknęła ich straszna śmierć, królową też zjadły psy). Sądząc z dalszych kronik królewskich, Achab umarł.

Moc proroka przepasanego skórzanym pasem na biodrach wydaje się niezmierzona. Staje za nim Bóg i dlatego może pokonywać dziesiątki przeciwników. Eliasz tworzy też całą szkołę prorocką. Uczniowie chodzą za nim, aż docierają nad Jordan. Rozdziela się woda, gdy prorok uderza w nią swoim płaszczem. Po suchym przechodzi na drugi brzeg ze swoim uczniem Elizeuszem. Wtedy pojawia się wóz ognisty i konie ogniste. „I wstąpił Eliasz w wichrze do nieba”. Jest pierwszym z ludzi, który przekroczył granice śmiertelności. Lecąc, porzuca swój płaszcz, który opada na ramiona Elizeusza. Na tego ostatniego spada łaska: zostaje prorokiem i zwierzchnikiem szkoły prorockiej na Karmelu, gdzie chodzi lud i królowie szukając rad, pokarmu, ocalenia, zdrowia i zmartwychwstania umarłych dzieci.

Dużo takich historii znajduje się w Drugiej Księdze Królewskiej. Nowy mistrz zakonu prorockiego posiadł te same talenty, co jego nauczyciel. Stał się sławny i bez jego porad nie sposób było działać. Z czasem udało się spalić domy Baala i na ich miejscu ustawić wychodki. Kolejni władcy wywiązywali się ze swoich zobowiązań wobec JHWH i zbudowali Mu świątynię.

Eliasz, w którego imię wpisane są dwa imiona Boga, jest potężnym duchem. To największy bohater żydowskich legend: Dawid i Salomon nie przewyższają go w popularności. Potrafi być w każdym domu na ucztach pesachowych, pilnować wszędzie porządku obrzezania i wesela. Pomaga nocą studiować Torę, a uczonych prowadzi do tajemnic objawienia. Nauczał wielkich nauczycieli w sekretnej akademii niebiańskiej. Staje (jeśli trzeba) przed Bogiem, oskarżając Izrael o to, że zdradził przymierze. Prowadzi po śmierci dusze na właściwe im miejsca w raju albo w gehennie. Towarzyszy nam stale, ucząc wiary, prawa, miłosierdzia i sensu tego, co nazywamy skruchą.©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 24/2018