Wizja z Kaplicy Sykstyńskiej

8 kwietnia 1994 r. Jan Paweł II odsłonił w Kaplicy Sykstyńskiej odrestaurowany Sąd Ostateczny Michała Anioła. Namalowany w latach 1535-1541 na ścianie ołtarzowej, wieńczył program ikonograficzny fresków Kaplicy, opowiadających Dzieje Zbawienia. Obecność setek nagich postaci często budziła zgorszenie. Tymczasem Jan Paweł II nazwał to miejsce sanktuarium teologii ludzkiego ciała.
Czyta się kilka minut
Freski Kaplicy Sykstyńskiej / Materiały prasowe organizatorów wystawy „Kaplica Sykstyńska. Dziedzictwo”

Ta konstatacja jest niezwykle istotna nie tylko dla artystów parających się od wieków sztuką obrazującą człowieka, a mających przy tym poczucie grzechu - wykroczenia przeciwko pierwszemu przykazaniu - ale ważna dla każdego z nas, doświadczających bycia w ciele. Papież podkreślił przy tym fundament tożsamości chrześcijaństwa - religii wcielonego Boga. W fakcie ukazania się niewidzialnego Stwórcy w widzialnej postaci historycznego Jezusa dowartościowane zostaje ludzkie ciało jako godne Bożej teofanii, której fakt czyni z ciała prasakrament. W tej samej homilii Papież polemizował z ikonoklastyczną tendencją uważającą, że człowiek - wyrażając tajemnice Boga - powinien stosować “kenozę", “wyniszczenie tego, co cielesne i widzialne" - widoczną po części także w tradycji ikony, która ciało ukazuje jako formę wysubtelnioną, ogołoconą z anatomicznej obserwacji. Ukazywał paradoks teologii ciała, które w swojej realności, w fakcie Wcielenia jest - z perspektywy ludzkiej - redukcją, samoograniczeniem, zniżeniem się Nieogarnionego, ale tym samym staje się Jego obrazem.

Dialog Papieża z artystami ma szczególny, osobisty charakter. Sam będąc poetą i dramaturgiem, mając za sobą młodzieńcze doświadczenie aktorskie, wielokrotnie wypowiadał się na tematy sztuki jako ktoś, kto osobiście przeżywał specyficzne napięcia tworzenia i dla kogo sztuka unaocznia najistotniejsze sensy człowieczeństwa. Ma ona bowiem “swoje źródło w głębi ludzkiej duszy, tam, gdzie pragnienie nadania sensu własnemu życiu łączy się z nieuchwytnym doznaniem piękna i tajemniczej jedności rzeczy".

Jan Paweł II wielokrotnie spotykał się z artystami, także z tymi, którzy uprawiają sztukę tzw. popularną, nie stroniąc od twórców budzących kontrowersje. W “Liście do artystów" zauważał: “Jako poszukiwanie prawdy, owoc wyobraźni wykraczającej poza codzienność, sztuka jest ze swej natury swoistym wezwaniem do otwarcia się na Tajemnicę. Nawet wówczas, gdy artysta zanurza się w najmroczniejszych otchłaniach duszy lub opisuje najbardziej wstrząsające przejawy zła, staje się w pewien sposób wyrazicielem powszechnego oczekiwania na odkupienie".

W trakcie swego pontyfikatu Papież wyniósł na ołtarze dwóch malarzy (Fra Angelica i Adama Chmielowskiego). Był zafascynowany postacią Chmielowskiego - Brata Alberta, którego dojrzewanie do miłości opisał w młodzieńczym dramacie “Brat naszego Boga". Ukazany tam wewnętrzny konflikt - bycie artystą czy poświęcenie się służbie Bogu i najbiedniejszym - niewątpliwie odbija osobiste pytania Autora o sens i radykalizm życiowych wyborów.

Wśród malarskich fascynacji Papieża szczególne miejsce zajmuje jednak kontemplacja sykstyńskich fresków Michała Anioła. Kaplica, w której od wieków kardynałowie zbierają się na konklawe, to szczególne miejsce działania Ducha Świętego. Doświadczył go Jan Paweł II w dniu 16 października 1978 r. Do tego wydarzenia wracał kilkakrotnie, podkreślając przy tym towarzyszący konklawe kontekst wizji Michała Anioła. Nagie ludzkie ciała z Kaplicy Sykstyńskiej opowiadają Dzieje Zbawienia i ukazują kardynałom zebranym na konklawe perspektywę troski i odpowiedzialności za Kościół, który jest dla człowieka.

Sens tej artystycznej wizji podkreśla Jan Paweł II w “Tryptyku rzymskim", czyniąc z niego niejako swój testament: “Ludzie, którym troskę o dziedzictwo kluczy powierzono / zbierają się tutaj, pozwalają się ogarnąć sykstyńskiej / polichromii, wizji, którą Michał Anioł pozostawił - / Tak było w sierpniu, a potem w październiku pamiętnego / roku dwóch konklawe, / i tak będzie znowu, gdy zajdzie potrzeba, / po mojej śmierci. / Trzeba, by przemawiała do nich wizja Michała Anioła".

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 15/2005