Reklama

Ładowanie...

Widmo krąży po Europie

01.06.2010
Czyta się kilka minut
Nie jest to widmo kryzysu gospodarczego - bo ten jest faktem tak konkretnym, jak gigantyczne zadłużenie, i tak bolesnym, jak bolesne będą wyrzeczenia. Widmo jest nieokreślone - i dlatego przerażające. To perspektywa zagłady fundamentów dobrobytu Europy i idei europejskiej integracji.
J

Jeszcze niedawno wydawało się, że taka retoryka trąci myszką. Że odeszła do historii z dwoma pokoleniami polityków: tymi, którzy po II wojnie światowej tworzyli Wspólnoty, oraz tymi, którzy najpierw "gorącą" wojnę oglądali oczami dziecka, a potem, jako dorośli, w czasach "zimnej" wojny pogłębiali integrację zachodniej części kontynentu - aż powstał wspólny pieniądz. 20 lat temu politycy z tego pokolenia - dziś na emeryturze - dostali szansę zlikwidowania zimnowojennego podziału. Gdy w europejskich i atlantyckich gremiach dyskutowano wtedy, czy poszerzać na Wschód "strefę bezpieczeństwa i dobrobytu" (czyli Unię i NATO), zdawało się, że to ostatni moment, gdy niebanalnie i niearchaicznie brzmi argumentacja odwołująca się do lekcji historii i do takich wartości, jak wolność, pokój i sprawiedliwość.

Tak, jeszcze niedawno zdawało się, że wielkie słowa należą do...

20081

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]