Wciąż mamy szansę na tajemnicę. Także przed AI

Gdzie szukamy informacji i czy potrafimy je weryfikować? Temat medycznych diagnoz, wystawianych nam przez sztuczną inteligencję, odsyła do pytania podstawowego: o prawdę.
Czyta się kilka minut
Anna Goc // Fot. Grażyna Makara
Anna Goc // Fot. Grażyna Makara

Jest coś fascynującego w pojedynku, do którego na Uniwersytecie Harvarda stanęli w lipcu ubiegłego roku człowiek, Daniel Restrepo, diagnosta z Massachusetts General Hospital, i maszyna – CaBot. „Ten drugi – jak piszą Agata Kaźmierska i Wojciech Brzeziński w tekście otwierającym wydanie – to stworzona specjalnie do stawiania diagnoz wersja zaawansowanego »modelu rozumowania« GPT-o3”.

Oboje mieli postawić diagnozę na podstawie objawów i historii choroby 41-letniego mężczyzny. Wyniku pojedynku nie zdradzę, może tylko tyle, że jednemu zajęło to sześć minut, drugiemu – sześć tygodni. Każdego dnia 40 milionów ludzi pyta Chata GPT o swoje zdrowie: udostępnia zdjęcia i wyniki badań, opisuje objawy. Kolejna, bliska życiu, odsłona tego, gdzie dzisiaj szukamy informacji i czy potrafimy je weryfikować. Komu ufamy i czy słusznie.

Być może właśnie dlatego tak na nas działa „Biografia X” Catherine Lacey. Nie wiadomo, co tu jest prawdziwe, a co fałszywe. Dlaczego nazwisko autorki na okładce nie zgadza się z nazwiskiem na stronie tytułowej. Czy to możliwe, że przypisy odnoszą się do nieistniejących tekstów? A wypowiedzi jednych są włożone w usta innych? Wspaniała gra z czytelnikiem, prawda? A może przerażająca, bo budzi znane emocje zagubienia między tym, co rzeczywiste, a tym, co zafałszowane?

Lacey zastawia na czytelników pułapkę, wskazując na temat nie od dziś ważny, czyli na prawdę. O sobie, ale i o świecie. I o granice poznania. „Nie szukam całkowitego zrozumienia, bo nawet sama siebie w pełni nie rozumiem” – mówi autorka w wywiadzie, który publikujemy w tym numerze.

Przypomniała mi tymi słowami rozmowę z Wiesławem Myśliwskim sprzed kilku lat. „Znając Pana biografię...” – zaczęłam. Spojrzał na mnie: „...pani nie zna mojej biografii”. „Znając niektóre wydarzenia z Pana życia...” – podjęłam jeszcze jedną próbę. Już bez spojrzenia: „...pani nie zna mojego życia. Bo nawet ja nie wiem, czy je znam, poza ogólnym zarysem, że się urodziłem, że umrę pewnie niedługo, że skończyłem takie, inne szkoły, że mieszkałem tu, tam”.

A więc wciąż mamy szansę na tajemnicę. Także przed AI. Pocieszające, prawda?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 08/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Nasze tajemnice przed AI