Itamar Ben Gwir poniżał aktywistów płynących do Gazy. To nie pierwszy jego skandal

Izraelski minister bezpieczeństwa wyśmiewał zatrzymanych aktywistów z flotylli płynącej do Gazy. To kolejny skandal polityka skrajnej prawicy, skazywanego już za rasizm i wspieranie żydowskiego terroru.
Czyta się kilka minut
 Nagranie z 20 maja, opublikowane na koncie ministra bezpieczeństwa narodowego Izraela Itamara Ben Gvira w serwisie X, po tym, jak siły izraelskie przechwyciły statki flotylli na morzu i rozpoczęły zatrzymywanie setek zagranicznych aktywistów w południowym porcie Aszdod // Fot. AFP / East News
Nagranie z 20 maja 2026 r., opublikowane na koncie ministra bezpieczeństwa narodowego Izraela Itamara Ben Gvira w serwisie X, po tym, jak siły izraelskie przechwyciły statki flotylli na morzu i rozpoczęły zatrzymywanie setek zagranicznych aktywistów w południowym porcie Aszdod // Fot. AFP / East News

Nie milkną echa skandalicznej publikacji izraelskiego ministra bezpieczeństwa Itamara Ben Gwira: w nagraniu opublikowanym na platformie X i opatrzonym komentarzem „Tak przyjmujemy zwolenników Hamasu”, Ben Gwir wyśmiewa i poniża zatrzymanych aktywistów z flotylli płynącej do Strefy Gazy

„Tak przyjmujemy zwolenników Hamasu”

„Witamy w Izraelu, my tu rządzimy” – krzyczy rozbawiony Ben Gwir, machając izraelską flagą nad zmuszonymi do klęczenia aktywistami. „Dobra robota”, „Tak trzeba” – chwali funkcjonariuszy, trzymających za głowy aktywistów. „Nie przejmujcie się ich wrzaskami” – instruuje, gdy niektórzy wznoszą okrzyki. „Naród żydowski żyje!” – krzyczy w ich stronę.

W tym miejscu powinny wyświetlić się multimedia. Nie jest to jednak możliwe ze względu na Pani/Pana wybór preferencji plików cookies. W przypadku chęci wyświetlenia całości materiału wraz z multimediami niezbędna jest zmiana wybranych wcześniej preferencji.

Zmień ustawienia plików cookies

Aktywiści flotylli z pomocą humanitarną do Gazy, wśród nich Polacy, zatrzymani przez izraelskie służby, zostali w czwartek deportowani z Izraela. Publikacja Ben Gwira spotkała się z miażdżącą krytyką polityków na całym świecie, ale też w samym Izraelu. Polskie MSW objęło go 5-letnim zakazem wjazdu do Polski.

Przestępcza przeszłość Itamara Ben Gwira

I słusznie. 50-letni Ben Gwir to jeden z najbardziej radykalnych polityków izraelskiej skrajnej prawicy. Ma „bogatą” przeszłość. W młodości zasilał młodzieżówkę Kach – ultranacjonalistycznej i religijnej partii, stworzonej przez Meira Kahane. Na krótko przed zabójstwem premiera Icchaka Rabina, który w 1995 r. zginął z rąk żydowskiego ekstremisty, Ben Gwir nawoływał do przemocy wobec niego – za to, że Rabin chciał zawrzeć pokój z Palestyńczykami i podpisał z nimi porozumienia z Oslo.

Na skutek swojej późniejszej wieloletniej działalności Ben Gwir ma na koncie dziesiątki postępowań i wyroki skazujące w sprawach dotyczących nawoływania do rasizmu i wspierania żydowskiego terroru. W rządzie Netanjahu jako minister ten przestępca dostał szansę na zasianie potężnego chaosu – i trzeba przyznać, że wykorzystał ją w pełni. 

Ben Gwir, Strefa Gazy i spirala nienawiści 

W tej historii nie ma już większego znaczenia, że flotylla nie jest realną pomocą dla Gazy, gdzie ludzie faktycznie głodują. Czy jej uczestnicy zdają sobie sprawę z tego, że świat, w który wkraczają, pozbawiony jest reguł, a hasła, które sami głoszą, mają na Bliskim Wschodzie zupełnie inne znaczenie – i to po obu stronach tego konfliktu?

Oko za oko, ząb za ząb – zasada, która nakręca spiralę wzajemnej nienawiści w tym regionie, bardzo realnie przekłada się na codzienność. Ben Gwir jest tego najlepszym przykładem. „Szawuot to moment, który przypomina nam, kim naprawdę jesteśmy. Ludem, który umie dzielnie walczyć i potrafi stawić czoło wrogom z siłą, nie przepraszając i nie nadstawiając drugiego policzka” – napisał na X-ie, odnosząc się do żydowskiego święta, które przypadło w dzień po publikacji jego nagrania.

Izrael z Ben Gwirem, Becalelem Smotrichem (kolejnym ekstremistą) i Benjaminem Netanjahu na czele – politykami, dla których nie ma żadnych zasad – jest poczwarną aberracją idei „jedynej demokracji na Bliskim Wschodzie”, do której aspirował, w minionych dekadach przekonując Żydów z całego świata do aliji, osiedlenia się na tej ziemi.

Wybory, które mogą przesądzić o Izraelu

Tymczasem dzień wcześniej, w środę 20 maja, izraelski parlament zatwierdził projekt ustawy o samorozwiązaniu. Jeśli dojdzie do przyspieszonych wyborów, i jeśli Netanjahu nie będzie zabiegał o kolejną wojnę, to zaistnieje szansa na zmianę kierunku, a być może na uratowanie kraju przed katastrofą.

Niezależnie od tego, czy elekcja odbędzie się przedterminowo, czy dopiero jesienią, jedno jest pewne: Izraelczycy zagłosują w tym roku w najważniejszych wyborach w historii swojego kraju.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”