Walka z czasem

Podczas obchodów kolejnych rocznic wyzwolenia obozu KL Auschwitz-Birkenau widać coraz mocniej narastający problem: jest nim walka z czasem, która toczy się na bardzo różnych poziomach. Swój przyjazd na 65. rocznicę zapowiedziało 150 byłych więźniów. Przypomnijmy, że jeszcze pięć lat temu przyjechało ich 1000.
Czyta się kilka minut

Mimo wysiłków konserwatorskich, piętrzą się potrzeby techniczne. 10 lat temu dla zwiedzających było dostępne 90 proc. baraków w Birkenau. W tej chwili dostępna jest mniej niż połowa, pozostałe są w fatalnym stanie technicznym. Żeby konserwatorzy mogli skutecznie pracować na całym obszarze byłego obozu, potrzebna jest kwota ok. 120 mln euro. Jak dotychczas, na koncie tzw. funduszu żelaznego powołanej w tym celu międzynarodowej Fundacji Auschwitz Birkenau znajduje się 60 mln euro, przekazanych przez rząd federalny Niemiec i władze landów. Rocznica jest dobrym momentem, by także inne kraje zadeklarowały kolejne wpłaty. Teren byłych obozów koncentracyjnych od wielu lat traktowany jest przecież jak dziedzictwo światowe.

Obchody są też znakomitym momentem, by zażegnać spór o rolę Armii Czerwonej w wyzwoleniu obozu. Otwarcie zamkniętego od pięciu lat - w wyniku sporu o jego kształt - pawilonu rosyjskiego i nowej ekspozycji powinny być dobrą okazją, by zamknąć temat.

Tegoroczne uroczystości odbywają się niewiele ponad miesiąc po pierwszym w historii muzeum ataku na jeden z najważniejszych symboli obozowych. Napis "Arbeit macht frei" udało się odzyskać, jednak pytania o przyczyny i konsekwencje kradzieży nadal są aktualne.

Byłych więźniów jest coraz mniej, ale rośnie liczba zwiedzających. W 2009 r. muzeum odwiedziło 1,3 mln osób z całego świata, najwięcej w historii tej instytucji; ponad 800 tys. z nich to młodzież. Do Auschwitz przyjeżdża coraz więcej uczniów i studentów. Również ze względu na nich trzeba zrobić wszystko, by w kolejną taką rocznicę muzeum weszło z jasno określoną wizją przyszłości.

Michał Olszewski

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2010

Artykuł pochodzi z dodatku Pamięć Auschwitz (4/2010)