Reklama

Wakacyjny bon od prezydenta wszystkich dzieci

Wakacyjny bon od prezydenta wszystkich dzieci

15.06.2020
Czyta się kilka minut
Kolejny odcinek sprawdzonego serialu z „plusem” w tytule ma aż nadto czytelny podtekst polityczny.
WOJCIECH STROZYK/REPORTER
C

Chciałbym, żeby branża turystyczna została wsparta przez polską rodzinę” – powiedział w Stalowej Woli Andrzej Duda, zapowiadając zmianę pierwotnych założeń wakacyjnego bonu dla Polaków. Miało być tysiąc złotych od rządu – dla najmniej zarabiających, zatrudnionych na umowy o pracę – z przeznaczeniem na wakacyjne wyjazdy. Będzie pięćset złotych od prezydenta – dla każdego polskiego dziecka. Też na wakacje, ale niekoniecznie te nadchodzące: nie wiadomo jeszcze, kiedy program ruszy, ale pieniądze będzie można wydać do końca 2021 r. Nie trafią one do Polaków w formie gotówki czy przelewu – jak comiesięczny transfer z programu Rodzina 500 plus – a właśnie w formie bonu, którego kod będzie można podać w hotelu albo innej instytucji podczas urlopowego wypoczynku.

Ten kolejny odcinek znanego i sprawdzonego serialu z „plusem” w tytule ma aż nadto czytelny podtekst polityczny – obóz władzy chce na nowo uwydatnić wyblakły już propagandowy efekt 500 plus. I na ostatniej kampanijnej prostej podkreślić, że ojcem turystycznej odsłony tego programu jest sam prezydent. Andrzej Duda walczy wszak o reelekcję pod sztandarem ochrony rodziny przed zagrożeniem ze strony wrogów zewnętrznych (np. „ideologii LGBT”, o której mówił ostatnio nader chętnie) i wiele uwagi przykłada do stabilności polskich budżetów domowych.


WYBORY PREZYDENCKIE 2020:  CZYTAJ WIĘCEJ W SERWISIE SPECJALNYM >>>


Wakacyjny bon ma też podtekst ekonomiczny: impuls dla znajdującej się w największym od lat kryzysie branży turystycznej – jej przedstawiciele przewidują, że nawet w najbardziej optymistycznym wariancie sektor nie osiągnie w tym roku choćby połowy obrotów z ubiegłego sezonu (kwiecień i maj były w zasadzie martwe). A dodatkowe wsparcie dla rodzin? Złośliwi zauważają, że ten jednorazowy zastrzyk finansowy to ledwie rekompensata za tracące z roku na rok na wartości – i niepodlegające waloryzacji – świadczenie 500 plus. Rodzinna „trzynastka” na pocieszenie w dobie kryzysu.

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]