Reklama

W pogoni za dźwiękami. Festiwale muzyki dawnej

W pogoni za dźwiękami. Festiwale muzyki dawnej

30.05.2022
Czyta się kilka minut
Sądecczyzna, Podkarpacie, Dolny Śląsk, Wielkopolska, no i Warszawa – sieć letnich festiwali muzyki dawnej staje się coraz gęstsza.
Koncert szwajcarskiego zespołu Profeti della Quinta na starosądeckim Festiwalu Muzyki Dawnej, lipiec 2021 r. MAŁGORZATA TOMICA / MATERIAŁY PRASOWE
F

Festiwale po pandemii pozostają wciąż mocno poturbowane. ­Zazwyczaj ich budżety opierają się na zasobach lokalnych samorządów, a te w obecnych czasach są nie tylko wątłe, ale wręcz niepewne i co chwila obciążane nowymi obowiązkami. Organizacja gwiazdorskich koncertów jest w takich warunkach bardzo trudna – choć przecież nie niemożliwa. Łatwiej o to w świecie muzyki dawnej, który jest znacznie swobodniejszy od filharmonicznego – i szczęśliwie zdecydowana większość najważniejszych wakacyjnych festiwali dotyczy właśnie muzyki od średniowiecza do baroku.

Najstarszą imprezą poświęconą muzyce dawnej jest Festiwal w Starym ­Sączu – najbliższa jego edycja zaplanowana jest w dniach 29 czerwca – 3 lipca. Poczekać trzeba jeszcze na wieści o ­Pieśni Naszych Korzeni, czyli o kultowym (w każdym rozumieniu tego słowa) festiwalu w Jarosławiu. Wątki liturgiczne, tworzące oś tego sierpniowego spotkania z tradycjami muzyki dawnej i najdawniejszej, zapewne znowu skupią grono osób, którym trudno wyobrazić sobie lato bez wizyty na Podkarpaciu.


CZYTAJ DODATEK "TP" NA WAKACJE: WŁÓCZYKIJ KULTURALNY 2022>>>


Koniec lipca (od 22 do 31) to posiadający już od dawna poważną renomę ­Festiwal Bachowski w ­Świdnicy. W jednym z najbardziej malowniczych miast Dolnego Śląska – a także w kilku pobliskich miejscowościach usłyszeć będzie można znakomitą śpiewaczkę Vivikę Genaux, jedną z największych gwiazd skrzypiec Wiktoriję Mułłową oraz znany zespół wokalny Graindelavoix. Będzie można zagłębić się w bogactwo instrumentów XVII w., czyli z okresu, gdy formowało się europejskie instrumentarium.

Szczególną atrakcją festiwalu Bachowskiego są „wartości dodane” do samych koncertów – pretekst do zagłębienia się w historię. W tym roku jednym z wydarzeń najbardziej spektakularnych będzie spektakl Cezarego Tomaszewskiego „Naturzyści”. Już przed 10 laty w tę wędrowną zabawę z pieśniami Feliksa Mendelssohna do wykonywania na wolnym powietrzu, „Lieder im Freien zu singen”, mieli okazję ruszać krakowscy słuchacze Capelli Cracoviensis – w tej chwili wraca on do przestrzeni dolnośląskich miasteczek, magicznej dla tej wczesnoromantycznej muzyki.

Za festiwal w Świdnicy odpowiada Jan Tomasz Adamus. On stoi też na czele od ledwie trzech lat działającego, znacznie na razie mniejszego festiwalu w ­Strzegomiu. Do muzyki wokalnej ­(Capella Cracoviensis, Ensemble Ars Nova, Ensemble Amarcord) dochodzą w tym roku recitale fortepianowe i koncerty kameralne. Większość ich bohaterów znamy choćby z ubiegłorocznego Konkursu Chopinowskiego – tym razem jednak Chopin będzie tylko jednym z wielu kompozytorów, polscy pianiści pokażą się bowiem w szerszym repertuarze. Nie mniej ciekawie zapowiada się też część wokalna, sięgająca od poruszających „Lamentacji Jeremiasza” Orlanda di Lasso do utworów współczesnych. ­Jeżeli ktoś chciałby na Śląsku posmakować muzyki, w końcu sierpnia niech nie zapomina o Strzegomiu.

Także Wielkopolska, a konkretnie ziemia lubuska, ma do zaproponowania coś specjalnego w muzyce dawnej: od 2003 r. w klasztorze w Paradyżu-Gościkowie odbywa się festiwal Muzyka w Raju. Tytułowy Raj ogarnia znaczną część województwa. Od 4 do 10 sierpnia oraz 14 i 15 sierpnia koncerty odbywać się więc będą w Letnicy k. Zielonej Góry, Gorzowie Wlkp., Świebodzinie, Międzyrzeczu i Jerzmanowej, a w dniach 11–13 oraz 16–21 sierpnia w Paradyżu-Gościkowie. Usłyszeć będzie można międzynarodową orkiestrę barokową Kore, zespoły La Morra i Arparla, consort fletów prostych Brouillamini i solistów zgodnie z festiwalową tradycją występujących w różnych wzajemnych konfiguracjach: Michała Gondkę, Corinę Marti, Jesenkę Balic Zunic, Lucile Boul­anger, Marię Christinę Cleary, Marca Mauillona, Lisandro Abadiego, Cyrila Auvity’ego, Sarę Johnson Huidobro i Davide Montiego. Brzmieć będzie muzyka m.in. Vivaldiego, Bacha i Händla, ale też i rzadko spotykanych twórców.

Odrębnie przedstawić trzeba festiwale poświęcone muzyce późniejszej – przede wszystkim romantycznej, a konkretnie chopinowskiej. Sierpień może poszczycić się dwiema najważniejszymi skupionymi na niej imprezami w kraju: otwiera go ­Festiwal Chopinowski w Dusznikach (5–13 sierpnia), kończy Chopin i Jego Europa w Warszawie. Program obu imprez – mimo że warszawska konkuruje o miano największej w Polsce, a Duszniki są stosunkowo skromne – w pewnym sensie będzie się pokrywał, a może raczej uzupełniał. Obie chętnie przypominają pianistów, których poznaliśmy podczas ostatniego Konkursu Chopinowskiego. Duszniki wychodzą jednak dalej, jak zwykle sięgając do zwycięzców różnych konkursów międzynarodowych, w których jury zasiada regularnie Piotr Paleczny, dyrektor artystyczny festiwalu.

Warszawa ma na siebie inny pomysł: Chopin i Jego Europa od lat jest festiwalem gwiazd, do których grona trafiają kolejne pokolenia pianistów z Konkursu. Nurt „przeżyjmy to jeszcze raz” pozostaje więc jedną z dominant imprezy, do niego dochodzi jednak ciekawy wątek operowy – co roku prezentowany jest jakiś rzadki romantyczny tytuł, tworząc pewne konteksty dla mniej więcej współczesnej mu twórczości Chopina, jak wiadomo konesera i znawcy opery; w tym roku będzie to „Dzień królowania” młodego Giuseppe Verdiego.

Pojawiają się też historyczne fortepiany i znakomici śpiewacy. Trudno pominąć cykl pieśni „Winterreise” Schuberta (nota bene w ostatnim czasie to chyba najpopularniejszy niechopinowski utwór na polskich estradach), w wykonaniu Ma­tthiasa Goerne i Leifa Ove Andsnesa, Marię João Pires grającą Koncert A-dur KV 488 Mozarta, ale też i triumfatora ostatniego Konkursu, Bruce’a Liu, z jego mistrzowskim ujęciem Wariacji na temat „Là ci darem la mano”, i to zarówno na współczesnym, jak również historycznym fortepianie, albo też w Koncercie f-moll Chopina – którego dotąd w jego wykonaniu nie słyszeliśmy.

Laureaci Konkursu zaprezentują się nie tylko w Chopinie, ale pokażą się jako pianiści bardziej uniwersalni. Wśród kompozytorów pojawi się Schubert (Fantazja „Wędrowiec” i Sonata c-moll), Schumann (wielka Fantazja C-dur), Bach, Rameau, Debussy i Szymanowski – by wymienić tylko najważniejszych. Nawet w drobnych partiach nie zabraknie nadzwyczajnych muzyków – i tak na przykład Koncert na skrzypce i fortepian F-dur Haydna oraz Koncert skrzypcowy A-dur mniej znanego, ale ważnego skrzypka późnego klasycyzmu, Augusta Fryderyka Duranowskiego, zagra nadzwyczajna Chouchane Siranossian – obok niej wystąpi zaś sławny, stały gość festiwalu, Kristian Bezuidenhout.

Odnotować trzeba, że Chopin i Jego Europa poświadczają też ugruntowującą się pozycję {oh!} Orkiestry Historycznej, prowadzonej przez Martynę Pastuszkę. Polski zespół trwale dołącza do międzynarodowych sław, zapraszanych do Warszawy regularnie. Takich jak Fabio Biondi albo Collegium 1704, które pod kierunkiem swego szefa, Václava Luksa, tym razem sięgnie po utwory z pierwszych dekad XIX w., ­„Re­quiem” Rejchy i ­„Miserere” Krogulskiego.

A dla tych, dla których lato nie kończy się z końcem sierpnia... Już 9 września rozpocznie się Wratislavia Cantans. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Ur. 1973. Jest krytykiem i publicystą muzycznym, historykiem kultury, współpracownikiem „Tygodnika Powszechnego” oraz Polskiego Radia Chopin, członkiem jury International Classical Music...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]