Kodeks Krasińskich zarejestrowany wreszcie jako kompletny zbiór

W nowoczesnym opracowaniu i wzorcowo. Rzecz została też doceniona: doroczna nagroda „Gramophone” to jedno z najważniejszych możliwych wyróżnień.
Czyta się kilka minut
KODEKS KRASIŃSKICH (box 3 CD), piętnastowieczna muzyka z Krakowa, PWM // materiały prasowe
KODEKS KRASIŃSKICH (box 3 CD), piętnastowieczna muzyka z Krakowa, PWM // materiały prasowe

Usłyszałem ten tytuł, właściwie adres bibliograficzny, wypowiadany z nabożną czcią, zaraz na pierwszym roku muzykologii: „Kras 52”. To rękopis z Biblioteki Krasińskich, w swej urozmaiconej treści zawierający też najważniejsze źródła muzyki polskiej epoki Władysława Jagiełły: obok arcydzieł Ciconii lub Estiennea Grossin, także utwory powstałe na miejscu. 

Religijne i świeckie, w tym takie przeboje, jak „Magnificat” czy „Hystorigraphi aciem” Mikołaja z Radomia, albo „Cracovia civitas”. Do niedawna – o dziwo – niezarejestrowany jako kompletny zbiór. 

Dokładnie do ubiegłego roku, gdy Agnieszka Budzińska-Bennett wraz z międzynarodowymi zespołami Dragma i Peregrina wreszcie utrwaliła całość, a wydawnictwo Raumklang wydało ją na płytach, PWM natomiast w formie książki (esej historyczny i komentarz edycyjny, biografie kompozytorów, transkrypcje nutowe utworów, wyczerpujący komentarz wykonawczy i tłumaczenia tekstów). 

W nowoczesnym opracowaniu, wzorcowo. Rzecz została też prędko doceniona: doroczna nagroda „Gramophone” to jedno z najważniejszych możliwych wyróżnień.

W International Classical Music Awards publikacja doszła do ścisłego finału, krótkiej listy trzech tytułów. Niestety nie wygrała, choć na pierwszym miejscu ostatecznie znalazła się inna wyjątkowo piękna płyta „Maria. Josquin in Leipzig”. Wykonanie „wzorcowe” oznacza, że wszystko jest tu właściwie idealne: aranżacje wykonawcze, głosy i śpiew, instrumenty. 

Oto punkt odniesienia dla wszystkich, którzy teraz wezmą się za ten repertuar. A także moment relaksu dla tych, którzy zmęczeni są infantylnym, biesiadnym teatralizowaniem żakowskiej pieśni „Breve regnum”, tyle razy męczonej przy najróżniejszych okazjach. 

Dla odmiany – idąc tropem eksperckiej wiedzy – dostaną implikowany przez fakturę głos fauxbourdon. W efekcie Kraków Jagiellonów: dwór, uniwersytet, liturgie – brzmią w pełni swego splendoru. 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 19/2026