Reklama

W Niebylii i gdzie indziej

28.10.2019
Czyta się kilka minut
Na świat składają się miejsca istniejące i nieistniejące. W miarę znikania na mapach białych plam wzrasta liczba krain i miejsc fikcyjnych. Taka jest prawidłowość.
Henryk Waniek, „Mundus”, 2010 r.
H

Ha, nieszczęsna, wiem wszystko! – zakrzyknął zazdrosny mąż. – Czyżby? – odparła perfidna małżonka. – A kiedy była bitwa pod Byczyną?”. Wiedzieć wszystko niewielu się zdarza, niemniej się zdarza. Za naszych czasów wiedział wszystko, jak się zdaje, Stanisław Lem, wiedział Umberto Eco, podejrzewam też, że wiedział wszystko, a w każdym razie (co jeszcze rzadsze) wszystko rozumiał redaktor Jerzy Turowicz – no i wie wszystko Alberto Manguel.

Jak z tego zestawienia wynika, oprócz wszechwiedzy polihistor winien żywić poczucie humoru.

Gęstość realności

Wydany właśnie w języku polskim kolosalny „Słownik miejsc wyobrażonych” to dzieło bezbrzeżnej erudycji i poczucia humoru Alberta Manguela. Po prawdzie „Słownik” ten zawiera też pewien wkład, głównie inicjacyjny, dziennikarza Gianniego Guadalupiego, jak i współpracowników z kolejnych krajów, gdzie był wydawany, jednakże...

14341

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]