Prace konserwatorskie w kościele i klasztorze tynieckim obfitują ostatnimi czasy w odkrycia. W 2019 r. po dwóch latach pracy udało się odrestaurować polichromię XVIII-wiecznego barokowego artysty Andrzeja Radwańskiego w kaplicy św. Scholastyki (z lewej strony kościoła). W zeszłym tygodniu natomiast Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa ogłosił, że w krużgankach odnaleziono cenne malowidła, z których najstarsze pochodzą z XV w.
Panna na niedźwiedziu w tynieckim klasztorze
W tym okresie opactwo przechodziło gruntowną przebudowę w stylu gotyckim. Za rządów opata Andrzeja Ożgi (1477-86) ukończono sklepienia krużganków. I właśnie rzeźbiony herb owego opata – panna siedząca na niedźwiedziu, czyli herb Rawicz – na zworniku jednego z przęseł jest jednym z najnowszych odkryć. „Na powierzchni płaskorzeźby udało się odnaleźć ślady pierwotnej malatury z poprawnymi heraldycznie kolorami” – głosi komunikat. Z tych czasów pochodzą również fragmenty ornamentu gałęziowego. Odsłonięto też późniejsze motywy dekoracyjne, w tym wzory geometryczne autorstwa wspomnianego Andrzeja Radwańskiego z 1755 r.
Zwiedzając Tyniec, jeden z najstarszych polskich klasztorów, można napotkać ślady wszystkich epok w sztuce. Najbardziej widoczne są oczywiście elementy barokowe, zachowały się jednak także fragmenty fundamentów najstarszego kościoła, romańskie partie murów (mur pierwotnej świątyni wykorzystano jako ścianę krużganka) oraz odsłonięty w latach 40. XX w. portal w tym stylu, niegdyś prowadzący do kościoła.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















