Reklama

Vac-Love

Vac-Love

27.12.2011
Czyta się kilka minut
Jakaś kobieta zostawiła liścik: "Dziękuję za nadzieję i wiarę, że nie jesteśmy bezsilni".
W

Wraz z pierwszymi promieniami słońca na praskie Hradczany wbiegły dwie Amerykanki, jak każdego poranka kończąc jogging na szczycie zamkowych schodów. Był to jedyny codzienny akcent tego dnia, w miniony piątek, gdy Praga żegnała Václava Havla.

Znicze paliły się pod największymi: świętym Wacławem i prezydentem Masarykiem, jakby dopominając się o pomnik jeszcze jednego Czecha. Nałogowych palaczy dało się poznać po tym, jak gasili zapałki jednym machnięciem ręki. Odkładali je na chodnik - potem podejmowali je inni i zapalali jeszcze raz zdmuchnięte przez wiatr świeczki.

Tego dnia praskie chodniki pełne były zapałek, osmalonych aż po same końce.

***

Jana Chvalova przyjechała do stolicy z Hradca Kralové pożegnać się z członkiem własnej rodziny. - Havel obalił komunizm i zjednoczył Czechów, a dla mnie był jak rodzony...

2993

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]