Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Ukrainina, narkotyk wolności

Ukrainina, narkotyk wolności

13.07.2010
Czyta się kilka minut
Witkacy pisał o zakopianinie: środku odurzającym, który sprawia, że chce się wracać do miasta pod Tatrami, choć oferuje okropne ceny i dziki tłum. Takie są narkotyki: drogie i nie dla normalnych ludzi. Ale jest dziś narkotyk stokroć silniejszy od zakopianiny - ukrainina.
U

Ukrainina uzależnia od pierwszego razu. Najpierw na granicy spotykasz ukraińskich pograniczników. Od jednego czy dwóch poczujesz alkohol, huśta nimi, niektórym odebrało nawet mowę. Ale niech cię to nie zmyli - to nie alkohol tak na nich działa. Żyją od lat w uzależnieniu od ukraininy, tyle lat w nałogu robi swoje. Wbijają pieczątkę w paszport ruchem tak pewnym, jakim diler podaje towar. A pierwszy strzał dopada cię zaraz za granicą: nic nie widzisz. Tam, gdzie winny być latarnie, nie ma nic. Ciemność cię otula, tracisz orientację w przestrzeni i czasie. Okazuje się, że jest godzinę później, niż myślisz. Tu panuje inna strefa czasowa i inne prawa...

Relacje ludzi, którzy mieli kontakt z ukraininą, bywają rozbieżne, ale cechą, którą wymieni każdy, jest to, że daje uzależnionym poczucie swobody. Tę właściwość ukraininy znano już w XVI w. Zbiegli chłopi, błędni...

9131

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]