Reklama

Ładowanie...

Uczestnicy Bożej radości

21.12.2003
Czyta się kilka minut
Aby w noc Narodzenia stać się uczestnikiem Bożej radości, trzeba było przełamać zmęczenie podróżą i rozczarowanie z powodu zamkniętych domów, w których nie było miejsca dla brzemiennej młodej Matki. Trzeba było zapomnieć o brudzie stajni, nie zamartwiać się Herodem, ufać, że nawet chłód ciemnej nocy może głosić chwałę Boga na wysokościach. Być może właśnie dlatego słowa anioła głoszącego radość były tak bardzo potrzebne, gdyż nawet z Nocy Betlejemskiej można łatwo uczynić noc ludzkiego narzekania.
G

Gdyby ktoś bardzo chciał narzekać w tamtą noc, to nawet aniołom oberwałoby się z powodu niewłaściwych zachowań. Zamiast śpiewać o pokoju na ziemi mogli przecież zająć się czymś bardziej praktycznym i znaleźć właściwsze miejsce na nocleg dla Świętej Rodziny. W każdej sytuacji można być zwiastunem ludzkich rozczarowań i celebrować przyziemne smutki. Znacznie trudniej jest patrzeć w niebo, dzielić radość rozśpiewanych aniołów, być uczestnikiem wielkiej Bożej radości, która płynie z tajemnicy Wcielenia. Boże Narodzenie stanowi nasz egzamin z radości, której nie wolno przesłonić tysiącem małych smuteczków.

656

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]