Ubój, czyli skamielina

Głosowanie w sprawie uregulowania zasad uboju rytualnego przełożono na lipiec, klub Platformy Obywatelskiej nie może sobie bowiem poradzić z wyborem między etyką a gospodarką.
Czyta się kilka minut

Ubój rytualny jest z pewnością czynnością barbarzyńską, ale spore pieniądze uzyskiwane z niego przez producentów nie śmierdzą. To jedna z tych sytuacji, kiedy kompromisu znaleźć się nie da.

Najlepiej oczywiście byłoby zlikwidować problem u źródła, czyli przekonać ortodoksyjnych żydów i muzułmanów, że podrzynanie gardeł żywym zwierzętom nie musi być dowodem na dobrą religijność. Ubój to przecież rytuał – skamielina, ślad czasów, kiedy wiara mieszała się z okrucieństwem. Gdyby traktować literalnie zapisy świętych ksiąg, wielu z nas nie miałoby oczu (przywiodły ku zgorszeniu), a zdradę karalibyśmy kamienowaniem.

Ortodoksyjnych żydów ani muzułmanów jednak nie przekonamy. Co więcej: podnoszą się głosy, że protesty przeciwko ubojowi to w gruncie rzeczy kolejny zamach na swobody religijne. Jeśli jednak są to swobody, które napełniają świat niepotrzebnym cierpieniem – dlaczego z nich nie zrezygnować?

Żyjemy w kraju chrześcijańskim. 16 stycznia tego roku hierarchowie polskich Kościołów w specjalnym komunikacie podkreślili, że człowiek ma obejmować miłością CAŁE boże stworzenie.

Miłości z podrzynaniem gardła na żywca pogodzić się nie da. Tu również nie ma kompromisu. Polscy posłowie powinni zagłosować przeciwko tej ustawie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 26/2013