Reklama

Tysiąc lat temu w Ameryce

Tysiąc lat temu w Ameryce

25.10.2021
Czyta się kilka minut
Trzy kawałki drewna – tak wygląda najstarszy datowany dowód na to, że w roku 1021 Wikingowie żyli na terenie Ameryki Północnej.
F

Fakt, iż to nie Kolumb jako pierwszy Europejczyk przemierzył Atlantyk, jest znany od dawna. Już staronordyckie pieśni, spisane w XIII w. jako „Saga o Eryku Rudym” i „Saga o Grenlandczykach”, opiewały ludzi Północy, którzy kilka wieków wcześniej dopłynęli z Islandii i Grenlandii do lądu na zachodzie i nazwali go obiecująco Vínland (Kraina Wina). Jednak potomni długo widzieli w sagach tylko mity – zbyt wiele było w nich baśniowych wątków. Na nowo spojrzano na nie po 1960 r., gdy w Zatoce Meduz (na krańcu Nowej Fundlandii, wyspy u brzegu Kanady) odkryto ślady osady Wikingów. Choć znaleziono liczne przedmioty użytkowe, nie było jednoznacznego dowodu, z jakiego okresu ona pochodzi.

Teraz udało się to ustalić. Naukowcy wzięli pod lupę trzy niepozorne kawałki drewna znalezione w Zatoce Meduz. Każdy pochodził z innego drzewa, a obrobiono je metalowym ostrzem – nie mogli więc tego zrobić rdzenni mieszkańcy, którzy używali jedynie kamiennych narzędzi. Szukając odpowiedzi na pytanie, kiedy obrobiono drewno, naukowcy połączyli kilka metod. W 992-993 r. miała miejsce gwałtowna burza słoneczna, która zostawiła wyraźny chemiczny sygnał w słojach drzew rosnących na całym świecie. W tych z Zatoki Meduz naukowcy doliczyli się 29 słojów, które narosły od momentu wystąpienia tej anomalii, z czego można wnosić, iż ścięto je w 1021 r. To najstarszy ślad datujący obecność Wikingów w Ameryce.

Badania w Zatoce Meduz trwają. Obok wykopalisk powstał park archeologiczny z rekonstrukcją osady, a na odbywające się tam imprezy ściągają pasjonaci wikińskiej historii. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]