Reklama

Ładowanie...

Tu narratorem jest rotmistrz | MUZEUM DOM RODZINY PILECKICH

Tu narratorem jest rotmistrz | MUZEUM DOM RODZINY PILECKICH

31.10.2022
Czyta się kilka minut
W Ostrowi Mazowieckiej w domu rodzinnym Marii ­Pileckiej powstało nowoczesne muzeum narracyjne, które przybliża życie Witolda Pileckiego, jego bliskich, a także mieszkańców miasta | MATERIAŁ PROMOCYJNY
Muzeum Dom Rodziny Pileckich. Ostrów Mazowiecka, 2022 r. / MATERIAŁY PRASOWE
N

Na trzech poziomach historycznego domu, wybudowanego w 1900 roku przez Konstantego Ostrowskiego, ojca Marii Pileckiej, otwarto niezwykłe muzeum. Utworzono je staraniem miejscowego samorządu przy współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz wsparciu finansowym Unii Europejskiej. Umowę o powołaniu i prowadzeniu muzeum podpisano w 2016 roku. Do odrestaurowanego domu rodzinnego żony rotmistrza dobudowano nowoczesny pawilon, przywrócono też świetność ogrodowi otaczającemu zabudowania. Uroczystość przekazania kluczy do muzeum odbyła się w październiku 2019 roku. Pracownicy instytucji rozpoczęli pracę nad koncepcją wystawy stałej, podjęli też szeroką działalność edukacyjną, popularyzatorską i wydawniczą. W dniu ukazania się drukiem tego numeru „Tygodnika Powszechnego” nastąpi uroczyste otwarcie wystawy stałej „O Marii i Witoldzie Pileckich”.

– Dlaczego muzeum powstało właśnie w Ostrowi Mazowieckiej? Witold Pilecki urodził się w Ołońcu na północy Rosji, jego rodzinny majątek znajdował się w Sukurczach, obecnie na terenie Białorusi. Miejsca te są dziś dla nas praktycznie niedostępne. Z Ostrowi Mazowieckiej pochodziła jego żona – Maria. Nie tylko tu się wychowała, lecz także tu chroniła i wychowywała ich dzieci przez prawie całe lata 40., czyli w czasie, gdy Witold Pilecki wypełniał swoją największą misję przeciw III Rzeszy i gdy czekał na wyrok śmierci w więzieniu UB. To właśnie w Ostrowi Mazowieckiej koncentrowało się to wszystko, o co rotmistrz walczył. Tu też Maria usypała jego pierwszy symboliczny grób – mówi Karol Madaj, dyrektor muzeum.

Miejsce spotkań

– Zadaniem naszego muzeum jest pokazanie rotmistrza ­Witolda Pileckiego nie tylko jako polskiego „superbohatera”, lecz także jako zwykłego człowieka – tłumaczy dyrektor. – Chcemy opowiadać zarówno o szczegółach jego misji wywiadowczej w niemieckim obozie koncentracyjnym, jak i o wydarzeniach i ludziach kształtujących jego charakter. W soczewce historii miasta pokazujemy też losy Polski oraz dzieje Zagłady – bezprecedensowej zbrodni, o której informowały raporty Pileckiego z KL Auschwitz, a której jeden z pierwszych aktów rozegrał się nieopodal siedziby muzeum.


Maria i Witold Pileccy z synem Andrzejem. Ostrów Mazowiecka, 1932 r. / MATERIAŁY PRASOWE

Przygotowując się do otwarcia, dostrzegliśmy wyraźnie, że nasza misja jest podobna do misji Witolda Pileckiego. Chcemy informować o nieznanych nazistowskich i sowieckich zbrodniach, ale również integrować lokalną społeczność. Pasja w realizowaniu muzealnej misji sprawiła, że liczne historyczne projekty edukacyjne rozpoczęły się wiele miesięcy wcześniej: cieszy nas to, że jeszcze przed oficjalnym otwarciem staliśmy się miejscem spotkań. Wspólnie śpiewaliśmy, debatowaliśmy, a nawet szyliśmy i graliśmy w planszówki. Mamy nadzieję, że po otwarciu nie tylko młodzież, z którą działamy najwięcej, ale też pozostali odwiedzający poczują, że nasze muzeum ma „dom” i „rodzinę” nie jedynie w nazwie, że jest to prawdziwie ciepłe i gościnne miejsce, do którego każdy jest zaproszony – dopowiada dyrektor.

Oferta dla młodzieży

Jak muzeum wygląda? – Dysponujemy 230 metrami kwadratowymi powierzchni wystawienniczej. Nie jest to więc gigantyczne muzeum, które zwiedza się godzinami. Raczej muzeum narracyjne, wyposażone w liczne multimedia, możliwość obejrzenia filmu i wysłuchania słuchowiska radiowego. Może to być atrakcyjna oferta dla młodzieży – mówi Karol Madaj.

Muzeum organizuje debaty oksfordzkie z udziałem uczniów szkół powiatu ostrowskiego, turnieje i konkursy historyczne oraz sportowe, warsztaty dla dzieci i szkolenia dla nauczycieli.

O pracach nad przygotowaniem wystawy stałej opowiada jej kuratorka Aleksandra Kaiper-Miszułowicz: – Aby opowiedzieć historię życia Witolda Pileckiego, musieliśmy zapytać, kim był i jakie wartości kierowały jego życiem. Szukaliśmy odpowiedzi w jego dzieciństwie, procesie wychowania i w wartościach rodzącego się ruchu harcerskiego. Śledziliśmy jego chrzest bojowy na przełomie lat 1918 i 1919 oraz udział w wojnie z bolszewikami. A w wolnej Polsce starania o odzyskanie rodzinnego dworu w ukochanych Sukurczach.


Spotkanie pod kasztanowcem. Witold i Maria Pileccy ze znajomymi przed dworem w Sukurczach / MATERIAŁY PRASOWE

Podążaliśmy jego szlakiem bojowym w wojnie obronnej i byliśmy z nim, gdy zakładał z mjr. Janem Włodarkiewiczem Tajną Armię Polską w listopadzie 1939 roku. Długo dyskutowaliśmy, czy i jak zmienił go pobyt w obozie koncentracyjnym. Szukaliśmy kontekstów historycznych, dzięki którym moglibyśmy zrozumieć decyzje Witolda Pileckiego. Widzieliśmy w nim przede wszystkim człowieka: męża, ojca, żołnierza, przyjaciela. Staraliśmy się usilnie poznać go bliżej – do czego zresztą sam zachęcał. Ze wspomnień, fotografii, raportów wyłania się niewyraźny zarys postaci, którą myśl po myśli, karta po karcie odszyfrowywaliśmy. Witold Pilecki nie wyglądał jak bohater. Stał zazwyczaj w drugim szeregu, by „nie rzucać się w oczy”. Kochał Polskę, Boga i swoją rodzinę. W podejmowanych przez siebie decyzjach pozostawał zawsze suwerenny i bezkompromisowy. Wyjątkowość życia Witolda Pileckiego wynika nie z jego przymiotów, ale z wyborów, których dokonywał każdego dnia. Na naszej wystawie staramy się nie dawać gotowych odpowiedzi, by historia rtm. Witolda Pileckiego zaskoczyła zwiedzających. Oddajemy głos naszemu bohaterowi, jego najbliższym, przyjaciołom i współpracownikom. Mamy niebywałe szczęście, że sam Witold chętnie i nieźle pisał. Spod jego pióra wyszedł nie tylko Raport, lecz także „Poemat o Sukurczach” i zbeletryzowane wspomnienia, pisane w trzeciej osobie. Dzięki temu sam mógł stać się naszym narratorem.

Upamiętnienie ofiar Zagłady

Dyrektor Karol Madaj wspomina o losie okolicznych mieszkańców: – Na granicy posiadłości teściów Witolda Pileckiego w Ostrowi Mazowieckiej, blisko sadów przylegających do domu Marii, 11 dni po tym, jak Witold opuścił Ostrów Mazowiecką, dokładnie 11 listopada 1939 roku Niemcy dokonali mordu na żydowskich mieszkańcach miasta. Źródła historyczne mówią o zamordowaniu od 350 do nawet 600 Żydów. Tę historię też chcemy w muzeum opowiedzieć. Nazwiska zidentyfikowanych ofiar wyświetlane są na ścianie jednej z sal w muzeum. ©

Wernisaż wystawy stałej odbędzie się 2 listopada o godz. 18.00.

Muzeum otwarte będzie: środa-piątek w godzinach 10.00-18.00, w weekendy 11.00-17.00.

Muzeum Dom Rodziny Pileckich (ul. Warszawska 4), Ostrów Mazowiecka.

Więcej informacji na www.muzeumpileckich.pl

Galeria zdjęć

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]