Reklama

Trzy pamięci i niepamięć

Trzy pamięci i niepamięć

18.10.2007
Czyta się kilka minut
Rzadka to rzecz, że po dwóch dziesięcioleciach wraca się do artykułu prasowego, by nadal o nim dyskutować. Na czym polega aktualność "Tygodnikowego tekstu Jana Błońskiego, który według niektórych otworzył drogę do dialogu polsko-żydowskiego?.
Przed debatą ks. Adam Boniecki odebrał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski za zaangażowanie w działalność opozycyjną przed Sierpniem 1980 r. i wsparcie Studenckiego Komitetu Solidarności. / Fot. GRZEGORZ KOZAKIEWICZ
N

Na to pytanie próbowano odpowiedzieć w krakowskim Centrum Kultury Żydowskiej, które zorganizowało dwie debaty poświęcone artykułowi Błońskiego. Najpierw mieli o nim rozmawiać przedstawiciele generacji młodszej, dla której - wydawać by się mogło - powinien on być czymś oczywistym. Tymczasem Eugenia Prokop-Janiec, uczennica autora, przypomniała, jak na wykładach i seminariach, w rozmowach ze studentami i asystentami, krystalizowały się tezy krakowskiego literaturoznawcy, który artykułując je nie czuł się ani prekursorem, ani bohaterem.

Zbyt dobrze pamiętał coś, co zdarzyło mu się w czasie okupacyjnego dzieciństwa. Któregoś wieczoru dostrzegł wychodzące z kanałów dwie postaci. Bez wątpienia byli to Żydzi. Zobaczywszy ich, aryjski chłopak poczuł wstyd i strach. Wstyd - bo był przecież bezradny, w żaden sposób nie mógł im pomóc. Strach - bo wolałby ich nie...

6060

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]