Trybunał Konstytucyjny jako alarm demokracji

Jeśli wspieracie Trybunał, róbcie to dalej. Przejęcie Trybunału, które niezgodnie z Konstytucją się właśnie dokonuje, da obecnej większości władzę absolutną.
Czyta się kilka minut
Marcin Matczak / / Fot. Krystian Dobuszynski/REPORTER
Marcin Matczak / / Fot. Krystian Dobuszynski/REPORTER

W związku z uchwaleniem nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym zwracam się z apelem do wszystkich nieprawników z obu stron barykady, zwłaszcza tych zmęczonych wielomiesięczną prawniczą debatą nad problemem Trybunału. 

Trybunał Konstytucyjny jest jedynym organem, który w świetle Konstytucji może sprzeciwić się władzy. Tylko Trybunał może wyrzucić do kosza ustawę, która zabierze wam niezgodnie z Konstytucją pieniądze, wrzuci was niezgodnie z Konstytucją do więzienia czy pozbawi was tego, co dla was najważniejsze. I nieważne, że nie zawsze był w stanie to rzeczywiście zrobić, tak jak w przypadku OFE. Jeśli stanie się atrapą, do czego prowadzi uchwalona ustawa, na pewno nie będzie mógł nas chronić przed nadużyciami władzy. 

Dlatego jeśli wspieracie Trybunał, róbcie to dalej, bo jest to sprawa obecnie najważniejsza. Przejęcie Trybunału, które niezgodnie z Konstytucją się właśnie dokonuje, da obecnej większości władzę absolutną. A władza absolutna korumpuje absolutnie. 

A jeśli jesteście przeciwnikami Trybunału, to pamiętajcie, że on nie stanie na przeszkodzie sensownym rozwiązaniom legislacyjnym. Jeśli obecny rząd będzie chciał lustracji, będzie mógł ją przeprowadzić. Niech tylko porządnie i precyzyjnie zdefiniuje pojęcie „współpracy”. Jeśli będzie chciał dać dalsze przywileje, niech daje, byleby pilnował równości. To się naprawdę da zrobić z niezależnym Trybunałem. 

Ludzie dziwią się, dlaczego prawnicy tak bardzo bronią TK. Trybunał jest jak alarm w waszym aucie. Jeśli ktoś próbuje się do auta dostać nielegalnie, alarm musi zawyć. Jeśli ktoś wchodzi do auta legalnie, alarm nie wyje. Czy to naprawdę dziwne, że właściciel samochodu interweniuje, kiedy widzi, jak ktoś manipuluje przy jego alarmie? 

Nie wyłączajmy Trybunału – to alarm demokracji. Niewątpliwie wymaga ulepszenia, ale nie pozwólmy, by stał się atrapą. Brońmy go. © 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2016