Tischner nie chce mitry

Zachowała się kopia listu, w którym ksiądz Józef aluzyjnie prosi Jana Pawła II, by nie mianował go biskupem.

Reklama

Tischner nie chce mitry

Tischner nie chce mitry

14.01.2019
Czyta się kilka minut
Zachowała się kopia listu, w którym ksiądz Józef aluzyjnie prosi Jana Pawła II, by nie mianował go biskupem.
Ksiądz Józef Tischner w bibliotece klasztoru kamedułów. Srebrna Góra, Kraków, 1996 r. ANNA PIETUSZKO / FORUM
L

List powstał w okolicznościach szczególnych: upłynął miesiąc od wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża i Kraków huczał od plotek, kto będzie jego następcą na Franciszkańskiej. Wśród nazwisk, które pojawiły się „na giełdzie”, znalazło się także nazwisko Tischnera. Sam zainteresowany – jak wspominał po latach – odnosił się do tych wieści z rezerwą, a nawet trochę się nimi bawił. Tym bardziej że do drzwi jego mieszkania zaczęli coraz częściej pukać krajowi i zagraniczni goście, żeby dowiedzieć się więcej o przyszłym biskupie i na wszelki wypadek zapewnić sobie jego życzliwość. „Pamiętam – opowiadał Tischner – od jednego znakomitego przełożonego znakomitego zakonu dostałem koniak, na wypadek taki, żebym łaskawym okiem patrzył na to zgromadzenie”. Wystraszył się dopiero wtedy, gdy odwiedził go przedstawiciel brytyjskiej królowej... Czyżby w krążących plotkach było jednak coś z prawdy?...

9674

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Hm,dzięki temu że Ks. Tischner nie został biskupem mogłem Go poznać i spotkać osobiście w Tatrach. W momencie gdy chciałem wyjść z Kościoła. To spotkanie wbiło mnie w godność oby na całe życie. Odmieniło mnie 15 minutowe spotkanie z wcieloną Mądrością pełną Dobra. Paradoksalnie po latach czytania z radością książek Księdza Tischnera dziś jestem słuchaczem Studium u Dominikanów w Krakowie... słucham Dominikanów. W tym innego wielkiego myśliciela Ojca Kłoczowskiego. Od fenomenologii Hegla do Summy Tomasza z Akwinu.....

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]