Teolog rządu

Jako prawdziwy macho, minister Mariusz Błaszczak nie mógł sobie pozwolić na słabość „zalewania się łzami” z powodu ludzkich tragedii. Ze złości na „zepsuty Zachód” wszędzie widział kolory tęczy.
Czyta się kilka minut
Ks. Jacek Prusak SJ / Fot. Grażyna Makara
Ks. Jacek Prusak SJ / Fot. Grażyna Makara

Poprawność polityczna” – to mantra polskich rządzących przywoływana w celu wyjaśnienia wszystkiego w taki sposób, aby prawda była po ich stronie. Popis takich umiejętności retorycznych zademonstrował ostatnio minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak komentując w Polsat News i TVP Info tragedię z Nicei. Jako prawdziwy macho, minister nie mógł sobie pozwolić na słabość „zalewania się łzami” z powodu ludzkich tragedii. Ze złości na „zepsuty Zachód” wszędzie widział kolory tęczy. 

Jeśli ktoś chce być „polskim zombie” – to jego wybór. Szkoda tylko, że jest to jeden z ministrów rządu, gdyż w takiej sytuacji mamy do czynienia z czymś więcej niż osobistymi poglądami i preferencjami. Obecna władza nie dostrzega, że zalegalizowała już własną wersję poprawności politycznej polegającą na wciąganiu religii do uzasadniania swojej propagandy. „Co myślą terroryści, kiedy widzą, że zamykane są kościoły we Francji, a otwierane meczety? Jak do tego podchodzą? Jakie wyciągają wnioski?”. To oczywiście były pytania retoryczne, bo minister już zna odpowiedź, a podpowiedział mu ją polski papież. „Święty Jan Paweł II w latach 80. zapytał we Francji: co zrobiłaś, Francjo, ze swoim chrztem?”. Błaszczak, w roli szefa Kongregacji Nauki Wiary Rządu, podaje jedynie słuszną interpretację: „To są konsekwencje” – i wskazuje na Niceę. 

Idąc tym tropem, trzeba by przyjąć, że francuscy ateiści to „zamaskowani islamiści” dążący do samozagłady, albo że Francję spotkała kara z rąk prawdziwego Boga, gdyż dla ministra wszyscy muzułmanie to najwyraźniej potencjalni terroryści. Nie chcę wiedzieć, którą z powyższych wersji przyjmuje minister Błaszczak – bo wszystkie są idiotyczne. Muszę jednak, zachęcony jego słowami, przełamać poprawność polityczną i poprosić Go, w imieniu „zwykłych wierzących”, aby nie kompromitował Kościoła i chrześcijaństwa, i swoje poglądy teologiczne zachował dla siebie, albo dzielił się nimi w gronie znajomych. 

Panie Ministrze, nikt nie powołał Pana na teologa rządu, proszę więc dbać o bezpieczeństwo państwa, a wtedy być może oszczędzimy sobie wstydu. Jeśli potrzebuje Pan wsparcia, żeby zrozumieć sytuację Kościoła we Francji – tamtejszy Episkopat służy pomocą. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”