Sztuka interpretacji

Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego przedstawił ubiegłoroczne badania uczestnictwa w Mszach niedzielnych oraz przystępowania podczas nich do Komunii.
Czyta się kilka minut

Okazało się, że liczba osób, które chodzą w niedzielę do kościoła względem tych, które są do tego zobowiązane (dominicantes) wynosi 40 proc.; w poprzednich latach wynosiła odpowiednio: w latach 1980–1990 – ok. 50 proc., w latach 1991–2007 – 43-46 proc., w 2008 r. odsetek spadł do 40,4 proc., w 2009 r. wynosił 41,5 proc., a 2010 r. – 41 proc. Odsetek communicantes, czyli osób przystępujących do Komunii w odniesieniu do wszystkich zobowiązanych do uczestnictwa we Mszy niedzielnej w 2011 r. wynosił 16,1 proc. (w latach 1980-1990 – 7,8-10,7 proc., w latach 1991–2007 – 10,8-17,6 proc., w latach 2008– –2010 – 15,3-16,4 proc.).

Przedstawione badania nie potwierdzają tezy o gwałtownym spadku religijności: można ostrożnie powiedzieć, że mamy do czynienia ze stabilizacją. Różnice wyników są tak nieznaczne (0,5-1 punkt procentowy), że mieszczą się w granicach błędu statystycznego, a może na nie wpływać nawet... pogoda w dniu badania. Oczywiście na tej podstawie nie można wyrokować, że ta tendencja do stabilizacji się utrzyma. Nie ma jednak także podstaw, by twierdzić, że się szybko odwróci.

Utrzymał się dwukrotny wzrost liczby przystępujących do Komunii św. w porównaniu z dekadą 1980–1990. Można zaryzykować stwierdzenie, że ci, którzy chodzą do kościoła, pełniej uczestniczą w Eucharystii, czyli wzrasta świadome i czynne uczestnictwo w Mszach. Oczyszczają się motywacje, coraz mniejszą rolę odgrywają czynniki pozareligijne: społeczne, kulturowe, zwyczajowe... Trzeba także zauważyć, że faktycznie odsetek communicantes liczony w stosunku do ogółu mogących przystępować do Komunii będzie wyższy niż ten obliczany w stosunku do zobowiązanych do uczestnictwa we Mszy: do kościoła przychodzą przecież także ci, którzy do Komunii przystąpić pragną, ale nie mogą, np. osoby żyjące w związkach niesakramentalnych.

Na podstawie badań ISKK trudno wyrokować, w jakim kierunku pójdą przemiany polskiej religijności. Być może pewne odpowiedzi dałoby rozbicie ich na segmenty pokoleniowe, które pokazałoby np., w jakim stopniu tendencje sekularyzacyjne dotyczą młodzieży. Z drugiej strony socjologowie podkreślają, że poglądy, przekonania i praktyki w danym pokoleniu mogą się zmieniać z wiekiem: jedni przestają chodzić do kościoła, inni pobożnieją...

Z pewnością uzyskane w ostatnich latach wyniki nie pozwalają na wyciąganie kategorycznych, daleko idących wniosków. Widać to po głosach samych badaczy: ks. Witold Zdaniewicz mówi, że poziom dominicantes utrzymuje się od kilku lat na tym samym, 40-procentowym poziomie, „raz jest wahnięcie w górę, raz w dół”, natomiast ks. Wojciech Sadłoń stwierdza: „Obserwujemy niewielki, ale regularny, stopniowy spadek liczby osób regularnie uczestniczących w niedzielnej Mszy”. Komentująca wyniki „Gazeta Wyborcza” alarmuje tytułem „Niedziela bez Mszy”, zaś „Rzeczpospolita” uspokaja, że spadek religijności jest niewielki. Interpretacja – jak widać – w dużej mierze zależy od tego, co się chce zobaczyć.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2012