Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego zaprezentował najnowszy rocznik kościelny obejmujący dane z roku 2024 r. Biorąc pod uwagę zmiany z ostatnich lat, widoczne są dwie tendencje.
Statystyki ślubów kościelnych i chrztów w Polsce
Po pierwsze, pogłębia się proces sekularyzacji i wpływ zmian kulturowych. Uwidacznia się to najsilniej w statystykach sakramentów małżeństwa i chrztu. Jedynie co drugi ślub w ubiegłym roku był ślubem kościelnym. Sakrament małżeństwa przyjęło 68,3 tys. par (na 135 tys. wszystkich zawartych w 2024 r. małżeństw), co oznacza spadek o 11,6 proc. w stosunku do 2023 r.
Coraz więcej rodziców rezygnuje z chrztu swoich nowo narodzonych dzieci. Jak zaznaczył podczas prezentacji rocznika dyrektor ISKK Marcin Jewdokimow, spośród urodzonych dzieci sakrament chrztu otrzymało do pierwszego roku życia jedynie 87 proc. W ubiegłych latach wskaźnik ten przekraczał 90 proc.
Religijność w Polsce: teoria i praktyki
Natomiast coraz mniej rodziców posyła dzieci na religię. W roku szkolnym 2024/2025 na lekcje religii w placówkach edukacyjnych uczęszczało 75,6 proc. uczniów, co stanowi spadek o 3,8 punktów procentowych w stosunku do poprzedniego roku szkolnego. Najwyższy odsetek uczniów uczestniczących w szkolnej katechezie odnotowano w diecezjach tradycyjnie religijnych: tarnowskiej (96,1 proc.) i przemyskiej (95,8 proc.). Najniższy – w diecezji warszawskiej (52,3 proc.)
Druga tendencja ukazuje stabilizację praktyk religijnych, ale też zmianę świadomości religijnej u najbardziej zaangażowanych w życie Kościoła. Wskaźnik dominicantes, czyli uczestników niedzielnych mszy, który w ostatnich latach malał, w roku 2024 r. nieznacznie wzrósł o 0,57 punktu procentowego do poziomu 29,6 proc.
Oznacza to, że mniej niż trzecia część nominalnych katolików chodzi regularnie do kościoła. Za to coraz więcej osób przystępuje do komunii – wskaźnik communicantes wyniósł w ubiegłym roku 14,6 procent i wzrósł w stosunku do poprzedniego o 0,64 punktu procentowego. ISKK obliczył, że prawie połowa obecnych w niedzielę na mszy przystępuje do komunii. Tymczasem w roku 2015 r. czyniło to 43 proc. uczestników niedzielnych liturgii.
Powołania kapłańskie i zakonne w Polsce
Statystyki wyraźnie wskazują, że dla ludzi zaangażowanych religijnie coraz mniej atrakcyjne okazują się być powołania promowane przez instytucję Kościoła, czyli życie kapłańskie i zakonne.
W latach 2018-2024 liczba księży zmniejszyła się o 6,4 proc. Z kolei liczba alumnów diecezjalnych w tym czasie spadła o ponad 50 proc., a sióstr zakonnych w zgromadzeniach czynnych o 12,5 proc. (zgromadzenia kontemplacyjne przestały ujawniać dane). Ten ostatni spadek spowodował także zmniejszenie się liczby domów żeńskich zgromadzeń zakonnych z 2150 do 1926.
Za to systematycznie wzrasta liczba diakonów stałych (czyli mężczyzn posiadających święcenia, mogących jednak żyć w małżeństwie). W roku 2022 było ich 99, w kolejnym – 102, a w 2024 – 109. Nie są to duże liczby, ale zainteresowanie diakonatem stałym jako powołaniem życiowym wzrasta. Tę tendencję widać zwłaszcza na świecie – o ile w latach 70. XX wieku było jedynie 309 diakonów stałych, to obecnie jest ich prawie 50 tysięcy.
Kościół w Polsce: marnowany potencjał
Co z tych statystyk wynika dla biskupów zarządzających Kościołem katolickim w Polsce?
Po pierwsze, na pewno blokowanie powołania niezależnej komisji do badania pedofilii w instytucji Kościoła – a z takimi działaniami mamy obecnie do czynienia na poziomie Episkopatu – nie pomaga w promowaniu powołań kapłańskich czy zakonnych.
Po drugie, skoro liczba świeckich zaangażowanych w życie Kościoła zdaje się stabilizować, a widać ich otwartość na nowe (np. diakonat stały), warto ich potencjału nie marnować przez trwanie w klerykalnej mentalności, tylko próbować powierzać im coraz więcej realnej odpowiedzialności za struktury kościelne. Jak to robić? – powinno być jednym z ważniejszych pytań stawianych sobie przez hierarchów.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















