Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Szkoła frustracji

Szkoła frustracji

26.02.2018
Czyta się kilka minut
Zaprawieni w bojach, przyzwyczajeni do niskich zarobków i reform? Pozornie. Tak źle po 1989 r. nauczyciele jeszcze nie mieli.
Minister Anna Zalewska podczas briefingu prasowego po konferencji podsumowującej debatę „Uczeń. Rodzic. Nauczyciel – Dobra Zmiana”. Toruń, czerwiec 2016 r. TYTUS ŻMIJEWSKI / PAP
W

Większość patologii polskiej szkoły istnieje od lat, bez związku z przyjściem do władzy PiS. Na niskie pensje i brak wsparcia nauczyciele narzekają „od zawsze”. O braku wyraźnego kierunku – czym polska szkoła ma być, jak przystosowywać się do realiów XXI wieku? – „od zawsze” trąbią eksperci. Krytyka kanonu lektur to publicystyczny refren od lat.

Ale spiętrzenie absurdów, decyzji niezrozumiałych, sprzecznych oczekiwań wobec nauczycieli zdaje się być dziś rekordowe.

– Po krótkim czasie „odwilży”, ale też autonomii nauczycieli, wkraczamy w okres ideologizacji i zwiększonej presji – mówi prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. – Mam za sobą setki rozmów z nauczycielami: od dawna wielu z nas czuje się obarczonych odpowiedzialnością za całe zło edukacji, ale tak źle jeszcze nie było.

Bajka o reformach

Nie było od dekad tak widocznego...

12827

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Sławomir Broniarz i ZNP lekiem na całe zło !

Nauczycielom wszystko co złe należy się, bo jak wykształceni ludzie, propaństwowcy wydawałoby się, mogli głosować na PIS. A głosowało ich dużo, bo przecież wcześniejsze emerytury. I co? Teraz nie chcą na nie przechodzić, bo emerytury niskie a dorobić nie można, bo nie będzie etatów. Więc mają co wybrali

... jak czytam takie komentarze to śmiem wątpić.

to może nie na tym poziomie?.. Sugeruję nie porzucać, samo czytanie IQ nie zwiększy, ale zawsze czegoś może się Sz. P. dowiedzieć ciekawego, może i nauczyć przy odrobinie wysiłku i dobrej woli.

Od września ruszyli nauczyciele objazdowi. Ja też. Od 7.30 do 15.30 w pracy, ale jeżdżąc od szkoły do szkoły i jeszcze na lekcje indywidualne do domów uczniów przepracujesz płatnych lekcji nie 8,ale np. 5. Spalisz litry benzyny, bo transport publiczny nie nadąży za planem lekcji, przesiadki nie wchodzą w grę na prowincji. Kilka konferencji w różnych szkołach, dni otwarte i rodzice z własnymi problemami. I jeszcze wszechobecne papiery...Czasem nie wiem jak się nazywam, ale pracuję, póki jeszcze są klasy gimnazjalne mam etat. Za 1,5 roku będą prawdziwe zwolnienia i jeszcze więcej objeżdżania - wtedy może już zmienię pracę, bo moje 18-letnie auto mi się sypie. Może skuszę się na cokolwiek stacjonarnego. Już myślę o zmianie zawodu.

... zmień zawód czym prędzej. Nauczyciel , lekarz , ksiądz jeśli przelicza wszystko na pieniądze to marny fachowiec...

Jasne, nauczyciel nie musi jeść ani mieć dachu nad głową, o utrzymywaniu rodziny nie wspominając. Oczywiście, nie musi również mieć czasu na życie prywatne.

Jeden z ministrów tez mówił , że nie starcza mu do " pierwszego"... Nauczyciele sami niszczą swój autorytet. Najpierw mówią jaki mają cięzki los a jak ma dojść do redukcji etatów to ... protestują ! Schizofrenia ?

A ci, którzy tak nam utrudnili pracę, mogą zarabiać? Niszcząc innych swoimi pomysłami? Autorzy nowych podstaw programowych, którzy do dziś nie podali swoich nazwisk, bo wstydzą się swoich błędów... Moje dzieci też mają potrzeby, a ja mam je zaspokoić. Co to za nauczyciel, który nie troszczy się o własna rodzinę? /Przecież pracuję, kraść nie będę, choć niektórzy chętnie by sobie wtedy poużywali, jak na niektórych sędziach./

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]