Czy plan ten zwiastuje nową strategię? A może to tylko wybieg? Może oddawszy Gazę Szaron uczyni to, czego boją się Palestyńczycy, i wzmocni jeszcze obecność Izraela na Zachodnim Brzegu Jordanu, gdzie żyje 2,3 mln Palestyńczyków i 230 tys. Żydów? Jakiekolwiek są intencje Szarona, opuszczenie Gazy - i powstanie tam palestyńskiego minipaństwa - może zapoczątkować proces, który (zważywszy na demografię) prędzej czy później doprowadzi Izraelczyków i Palestyńczyków do porozumienia. Tyle że partnerem nie będzie już Arafat. Nawet jeśli lekarze z paryskiego szpitala, do którego trafił, uczynią cud, palestyński lider umiera. Ale również nad grobem pozostaje on symbolem. Izraelczycy, dla których jest najpierw terrorystą, a potem politykiem, także obawiają się jego śmierci, bo choć okazał się fatalnym administratorem Autonomii, integruje różne frakcje palestyńskie. I jeśli potwierdzi się, że Arafat wyraził życzenie pochowania go w Jerozolimie, czynnikiem wpływającym na bieg historii będzie jego grób.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















