Reklama

Ładowanie...

Szaron i Arafat

07.11.2004
Czyta się kilka minut
Jednostka niczym? Tu akurat nie ma wątpliwości, na ile człowiek kształtuje bieg historii. Ariel Szaron i Jaser Arafat to kluczowe postaci dla Bliskiego Wschodu. Prawicowy premier Izraela rzuca na szalę swą biografię i w parlamentarnym głosowaniu forsuje (po części wbrew swej partii) plan oddania Strefy Gazy, gdzie na skrawku piasku 8 tys. żydowskich osadników mieszka wśród 1,3 mln Palestyńczyków. A ponieważ nie sposób wniknąć w duszę Szarona, pozostają spekulacje.
C

Czy plan ten zwiastuje nową strategię? A może to tylko wybieg? Może oddawszy Gazę Szaron uczyni to, czego boją się Palestyńczycy, i wzmocni jeszcze obecność Izraela na Zachodnim Brzegu Jordanu, gdzie żyje 2,3 mln Palestyńczyków i 230 tys. Żydów? Jakiekolwiek są intencje Szarona, opuszczenie Gazy - i powstanie tam palestyńskiego minipaństwa - może zapoczątkować proces, który (zważywszy na demografię) prędzej czy później doprowadzi Izraelczyków i Palestyńczyków do porozumienia. Tyle że partnerem nie będzie już Arafat. Nawet jeśli lekarze z paryskiego szpitala, do którego trafił, uczynią cud, palestyński lider umiera. Ale również nad grobem pozostaje on symbolem. Izraelczycy, dla których jest najpierw terrorystą, a potem politykiem, także obawiają się jego śmierci, bo choć okazał się fatalnym administratorem Autonomii, integruje różne frakcje palestyńskie. I jeśli potwierdzi...

1064

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]