Reklama

Ładowanie...

Szara strefa onkologii

17.04.2017
Czyta się kilka minut
Z jednej strony dowiadujemy się, że witamina C leczy raka. Z drugiej – że to kompletna bzdura. Próbuję dowiedzieć się, jak to jest naprawdę i... podręcznikowo się gubię.
W izbie przyjęć warszawskiego Centrum Onkologii / Fot. Robert Gardziński / FORUM
W izbie przyjęć warszawskiego Centrum Onkologii / Fot. Robert Gardziński / FORUM
Z

Zacznijmy tradycyjnie. Wpisując w wyszukiwarkę hasło „wysokie dawki witaminy C” (dalej: WDWC), dowiemy się m.in., że „na podstawie 75 lat badań medycznych i z takiej samej praktyki klinicznej wynika ponad wszelką wątpliwość, że witaminę C możemy nazwać największym bodźcem dla samoleczenia się organizmu”. Szybko natrafimy też na postać inż. Jerzego Zięby, „naturoterapeuty i dyplomowanego hipnoterapeuty”. Wydał on niedawno drugą część „Ukrytych terapii”, bestsellera, którego lwia część poświęcona jest właśnie WDWC. Pod marką Visanto Zięba sprzedaje też nie tylko witaminę C, ale również „strukturyzator wody”, który „przywraca wodzie utraconą pamięć magnetyczną, porządkując jej dipole” (cena: 2,5 tys. zł).

W interencie natrafimy także na krytykę. „Dowody skuteczności terapii Zięby są wyłącznie anegdotyczne”; jest to „stek bzdur”, „niepoparty żadnym sensownym badaniem naukowym”,...

22541

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]