Reklama

Szaleniec w bieli a sprawa polska

Szaleniec w bieli a sprawa polska

27.08.2013
Czyta się kilka minut
Mój drogi Piołunie,
g

gdybym był haniebnie ułomną istotą ludzką, musiałbym napisać, że o mały włos nie dostałem zawału serca. Ale – na szczęście – po pierwsze, jestem nieśmiertelny. Po drugie, nie mam serca – w przenośni i dosłownie, jak to subtelnie lubię podkreślać. Zresztą z początku sprawa wydawała się arcygroźna, a skończyło się na kupie śmiechu i bezcennym poczuciu satysfakcji, że dobrze wykonujemy naszą piekielną robotę.
Otóż wyobraź sobie, że jak zwykle robiłem poranny przegląd najświeższych publicystycznych wykwitów w tym głupotą i niechęcią płynącym kraju. Leniwie łypię to tu, to tam – uradowany jak gospodarz, co wiosną posiał, a teraz z miedzy już tylko dogląda obfitych plonów. Aż tu nagle oczom własnym nie wierzę. Ale w tytule jak byk stoi, że następca przeklętego Rybaka, oberklecha rzymskiego Kościoła odpowiada... – i tu szacowna autorka wymienia pewną gazetę i księży, za którymi...

4008

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]