Reklama

Świętość nieokrzesana

Świętość nieokrzesana

15.05.2017
Czyta się kilka minut
Plotki i manipulacje służyły tak chwale, jak i zniesławianiu ojca Pio. Mija 130. rocznica urodzin świętego, który wciąż budzi kontrowersje.
Ojciec Pio po stygmatyzacji, 1919 r. Fot. Archiwum czasopisma „Głos Ojca Pio”
R

Rzadko widziałem dusze tak antychrystusowe, jak osławiony padre Pio – wspominał Aleksander Wat.

– Odepchnął mnie od konfesjonału z krzykiem, kiedy dowiedział się, że ani razu się nie spowiadałem. Czułem się odtrącony przez Boga, skazany na mękę wiekuistą.

Wat, przedwojenny komunista, żyd z rodziny o chasydzkich tradycjach, ochrzcił się po powrocie z radzieckiego więzienia. Cierpiał na bóle głowy o nieznanej przyczynie, lekarze nie potrafili mu pomóc. Uwierzył, że bardziej niż leczenia potrzebuje egzorcyzmów. Znajoma zakonnica opowiedziała mu o cudotwórcy z małego miasteczka na półwyspie Gargano, w samej ostrodze włoskiego buta. W 1957 r., dzięki pomocy przyjaciół z Rzymu, wybrał się do „padre Pio”.

Krótkie spotkanie z zakonnikiem w klasztornym korytarzu mocno go rozczarowało. Ojciec Pio, gdy przedstawiono mu pisarza z Polski, zapytał: „No i jak...

21859

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

zakonnika, która to świetość jest inna od jednoznacznej świetości Chrystusa, wyznaję za św. Pawłem: "Postanowiłem nic wiecej nie umieć, jak tylko Chrystusa i to ukrzyzowanego". Ale i ten scholastyczny solus Christus, prowadzi mnie na spotkanie z dwuznaczną cudownoscią, gdy w kosciółku o.kapucynów, obok "jasnego" śpiewu scholi, jest "ciemny" kult o. Pio, manifestacje szatana, egzorcymy i strach przed "mocą złego". Ale tego co święte w łasce przekraczającej naturę, nie mozna preparować wg własnego widzimisię. Zresztą Krzyż Chrystusa jest najciemniejszym z doświadczeń, jaki dany jest człowiekowi

Nie bez powodu chyba, w książce "Głosy Pamano" J.Cabre, Elisenda Viabru z domu Gravat z całą perfidią doprowadza do beatyfikacji chyba (nie pamiętam dokładnie)swoją byłą miłość Oriola, właśnie podczas pontyfikatu Jana Pawła II-go który pobił rekordy w wynoszeniu na ołtarze.

Pan to chyba za długo był na bezludnej wyspie i cosik się panu z pamięcią porobiło.

Dla mnie Ojciec Pio prawdopodobnie się okaleczał. I zastanawiam się, czy chciał tych ludzi nawrócić, czy oszukać. Kiedy wsłuchałem się w niektóre sprawy dotyczące jego osoby to doszedłem do wniosku, że to oszust. Chodź moje przemyślenia mogą być błędne. Część 1 ==> https://www.youtube.com/watch?v=a_0ekENMyzs ====> Część 2 ==> https://www.youtube.com/watch?v=2dRvprqFGoQ

jego fani wielką świątynię, tak oto zaprzepaszczana i przeinaczana jest każda świętość, dobrze przynajmniej że póki co szpitala jeszcze nie przerobili na "dom pielgrzyma" czy jakieś "mauzoleum", ale i tak kobiety wolą rodzić wszędzie byle nie tam, och te katolickie uwielbienie cierpienia (zwłaszcza cudzego) i zamiłowanie do tzw. "natury".

Podobne teksty

Ks. Alfred Marek Wierzbicki, Anna Goc, Artur Sporniak
Wojciech Bonowicz, Bartosz Brożek, Zbigniew Liana
Bernadetta Janusz, Anna Goc, Marcin Żyła

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]