Świat poza czasem

Polsko-angielski album, który jest cudem. Z dwóch powodów.
Czyta się kilka minut

Chasydzi, wyznawcy mistycznej odmiany judaizmu, która zrodziła się w XVIII w. na wschodnich ziemiach Rzplitej i wywarła ogromny wpływ na społeczności żydowskie Europy Wschodniej, zginęli w większości w Zagładzie. Odrodzone wspólnoty żyją dziś w Nowym Jorku, Izraelu, Kanadzie, Londynie czy Antwerpii. Cadyk z małopolskiej Bobowej mieszka na Brooklynie, cadyk z Góry Kalwarii – w Jerozolimie. Do miejsc, gdzie znajdowały się dwory chasydzkie i gdzie ohele kryją szczątki cadyków, chasydzi przyjeżdżają już tylko jako pielgrzymi. Obcemu fotografowi, w dodatku kobiecie, niełatwo zdobyć ich zaufanie. Album jednak powstał – i to jest cud pierwszy. A cud drugi to jego niezwykła wprost uroda.

„Do wielu miejsc wracałam kilka lat z rzędu – wspomina Traczewska. – Bywało, że wracałam z niczym, bez jednej fotografii. Zdarzało się jednak, że wracałam z czymś więcej niż zdjęcie – z przyjaźnią”. Urzekające zdjęcia, starannie skomponowane, mistrzowsko wykorzystujące światło, wprowadzają nas w świat poza czasem. Skupiamy się na postaciach chasydów, ich emocjach i gestach. W tle pejzaż, w którym wzrastali ich przodkowie, i miejsca, które odwiedzają: groby, cmentarze, synagogi. Modlitewne skupienie, ale i radość, rozmowy, papieros. Egzotyczne dla nas stroje, piękne twarze o wyrazistych rysach. Niekiedy kawałek ulicy, jak w Leżajsku, dokąd w rocznicę śmierci cadyka Elimelecha zjeżdżają tłumy, albo w Tarnowie, gdzie na placu przed zniszczoną bimą, jedyną pozostałością po synagodze, modli się samotny pielgrzym.

To jest niesłychanie konsekwentny portret wspólnoty spojonej mistyczną religią. Autorka mogła przecież pokazać antysemickie graffiti, z jakimi przybysze z pewnością się zetknęli, mogła zderzyć ich ze współczesną Polską. Zrezygnowała z publicystyki, choć są u niej zamknięte albo zrujnowane synagogi, macewy wydobyte z dna rzeki czy ocalała pod ziemią rytualna łaźnia cadyka z Lelowa, gdzie obecny właściciel przechowuje zapasy na zimę. Niektórym zdjęciom towarzyszą paruzdaniowe, ważne komentarze – jej własne, pielgrzymów, rabina, księdza z Rymanowa. „Fotografie Agnieszki Traczewskiej pokazują to, czego nie udało się opisać innym. Pokazują, czym jest chasydyzm” – pisze prof. Marcin Wodziński, szef wrocławskiej katedry judaistyki. Wielka to pochwała. I zasłużona. ©℗

Agnieszka Traczewska POWROTY/RETURNS. CHASYDZKIE POWROTY DO MIEJSC NIE-ZAPOMNIANYCH. Teksty wprowadzające: autorka, Marcin Wodziński, Jonathan Webber. Narodowe Centrum Kultury, Studio Design Krzysztof Jurczyk, Warszawa – Łódź 2018, ss. 208

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 10/2018