„Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie; patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił” – dramatyczny tekst Izajasza (Iz 6, 9nn), powracający z siłą refrenu w Nowym Testamencie (Mt 13; Mk 4; Łk 8; J 12; Dz 28). W zapisie Mateuszowym Jezus wprowadza ów tekst powiedzeniem jeszcze bardziej dramatycznym: „Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma” (Mt 13, 12).
Jak widać, można „widzieć” Słowo (czytać je) i można go „słuchać” (gdy jest mi odczytywane) – i „nie mieć go”! Przeczytane i usłyszane wcale jeszcze nie musi stać się „moje”. A skoro nie będzie moje – zostanie mi zabrane. Słowa nie zatrzyma się ani oczami, ani uszami… Można je zatrzymać jedynie sercem. Widzi ten, kto widzi sercem. I słyszy ten, kto słyszy sercem. To znaczy z miłością!
Zatrzymuję w sobie Słowo, które pokochałem, do którego przylgnąłem swoim wnętrzem, z którym się utożsamiłem (także wtedy – może nawet: przede wszystkim wtedy – gdy mnie absolutnie przerasta zawartymi w sobie obietnicami). Zatrzymuję w sobie Słowo, kiedy do niego wracam – wielokrotnie nawet tego samego dnia, przypominając je sobie, odczytując na nowo, medytując… Zatrzymuję w sobie Słowo, które staje się moją odpowiedzią na stawiane mi pytania – Słowo, którym reaguję w sytuacjach wątpliwych. Zatrzymuję w sobie Słowo, którym myślę. Albo takie, bez którego nie potrafię już myśleć!
Ile jest w moim sercu takich słów od Boga? Odpowiedź na to pytanie jest ważna. Jezus mówi – słowami Izajasza – że zobaczone sercem i usłyszane sercem Słowo ma moc uzdrawiającą: Słowo naprawdę przyjęte – leczy. Słowo zlekceważone nie uzdrawia. Uzdrawia to tylko, co pokochałem.
Św. Grzegorz Wielki przestrzega przed słuchaniem Słowa bez miłości – mówi: może i masz receptę, ale cóż z tego, skoro nie ufasz Lekarzowi?
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.
















