Chłopcy, wracajcie! Jak z chrześcijańskiej perspektywy traktować powikłane wojenne losy Polaków?

„Nie osądzajcie, abyście nie byli osądzeni. W jaki bowiem sposób sami osądzacie, tak i was osądzą. Jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą”. Apostoł Piotr pamięta o tym i nie odżegnuje się od Judy, przeciwnie, przypomina, że „należał do nas i miał udział w tym samym posługiwaniu”.
Czyta się kilka minut
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara
O. Wacław Oszajca SJ // Fot. Grażyna Makara

Otwarta w lipcu w Gdańsku wystawa „Nasi chłopcy” oburzyła zwłaszcza polityków. „Przedstawianie żołnierzy III Rzeszy jako »naszych« to nie tylko fałsz historyczny, to moralna prowokacja, nawet jeśli zdjęcia młodych mężczyzn w mundurach armii Hitlera przedstawiają przymusowo wcielonych do niemieckiego wojska (…) Takie działania podważają fundamenty naszej tożsamości i godzą w szacunek ofiar (…) Kto relatywizuje zbrodnie, ten rozbraja sumienie narodu”. Oskarżenie mrożące krew w żyłach. Wynika z niego, że organizatorzy tej wystawy działali w złej woli. Zarzut postawił człowiek, który twierdzi, że fundamentem jego i naszej tożsamości jest chrześcijaństwo. Jeśli tak, to co zrobić z Apostołem, który nieprzymuszony przyczynił się do skazania niewinnego człowieka na śmierć?

Po śmierci Judy Iskarioty, bo o nim tu mowa, Piotr oświadczył: „Bracia! Musiało się wypełnić to, co Duch Święty zapowiedział w Piśmie przez Dawida o Judaszu. Przewodził on tym, którzy uwięzili Jezusa, chociaż należał do nas i miał udział w tym samym posługiwaniu”. Oczywiście stawianie „naszych chłopców” z Pomorza i nie tylko obok Iskarioty to czysty nonsens. Otóż Piotr nie ocenia Judy, ale jako człowiek uczciwy dobrze pamięta, jak się zachował podczas aresztowania Jezusa i jak zachował się Jezus względem niego. Pamiętał też: „Nie osądzajcie, abyście nie byli osądzeni. W jaki bowiem sposób sami osądzacie, tak i was osądzą. Jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą”.

Izajasz pokazuje Bożą logikę: „Wyrocznia Pana (…) moje myśli nie są waszymi myślami, a wasze drogi nie są moimi drogami”. Dlatego Paweł, odwołując się do Ducha Świętego, mógł wzywać: „Zrzućcie z siebie starego człowieka wraz z jego czynami, a okryjcie się nowym, wciąż odnawiającym się, aż do poznania Tego, który go stworzył na swój obraz. Nie ma już Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego”, gdyż „wszystkim we wszystkich jest Chrystus”. Piotr nie odżegnuje się od Judy, przeciwnie, przypomina, że on „należał do nas i miał udział w tym samym posługiwaniu”. Życie wykracza poza „granice dobra i zła” – rozchodzi się o miłość: Chłopcy, wbrew wszystkiemu wracajcie, jesteście nasi – zawsze nasi. Knôpi, procëm wszëtczemù, Wa jesta Naszi – wiedno mdzeta Naszi.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 31/2025

W druku ukazał się pod tytułem: Chłopcy, wracajcie