Strach na łagodnym stoku

Na trudny czas swoją najnowszą książkę przysłał mi Piotr Mitzner. Książkę z wierszami, zatytułowaną „Mucha!”. Książkę poważną, przy której co rusz wybuchałem śmiechem.
Czyta się kilka minut
Wojciech Bonowicz / Fot. Grażyna Makara /
Wojciech Bonowicz / Fot. Grażyna Makara /

Oto na przykład wiersz zatytułowany „Poeta”:

poeta idzie do sklepu / poeta pisze: / olej sól mąka gazeta
poeta pisze / bo poeta nie pamięta

No tak, czytam i widzę siebie z nieśmiertelną karteczką z zakupami. Wystarczy, że pozycji jest więcej niż trzy, a ja na wszelki wypadek robię listę. Poeta pamięta? Okazuje się, że nie bardzo. Jak każdy, cierpi na zaniki pamięci, bywa zdezorientowany, gubi się w najprostszych sytuacjach. Poezja nie ma już siły dźwigać na sobie tylu obowiązków, ile kiedyś. Ale może wpłynąć na nasz sposób patrzenia, pomóc nam dostrzec coś, czego na co dzień nie dostrzegamy. Choćby humorystyczny potencjał sytuacji, które się nam przytrafiają.

Krótki wiersz jest jak mem – albo raczej mem jest jak krótki wiersz, w którym zapisano nietuzinkową myśl czy zabawne zdarzenie. Jak w „Postrzyżynach”:

dziś fryzjer / pomylił maszynki / – nie za krótko? – pyta
– za krótko – no i co teraz? / – teraz to już nic

Kilka zdań, jak kilka kresek, i powstaje scenka, przy której nie sposób się nie uśmiechnąć. Końcowe „teraz to już nic” to wyraz bezradności: nic się już nie da zrobić, nic poprawić, można tylko czekać, aż włosy odrosną. Jak powiada obiegowa mądrość: łatwiej grube pocienkować, niźli cienkie pogrubasić. Z długim i krótkim podobnie. Ale to końcowe wyznanie to także swoista deklaracja poety. Żeby wiersz działał, trzeba go umiejętnie przeciąć, przyciąć, nie przegadać. Zresztą w wierszach Piotra często powraca motyw dyscyplinowania słów, przywoływania siebie piszącego do porządku.

W ogóle Piotr lubi żartować z siebie: z upływu czasu, który odbiera mu siły, ze wspomnień, z którymi nie wiadomo, co zrobić. W wierszu zatytułowanym „Wreszcie” pisze o niewyrównanych rachunkach z przeszłości – i także ten motyw obraca w żart:

prześladuje mnie Jurek Filet z 7B / naderwał mi ucho
i zabrał pięć złotych

dziś jest starszy / po siedemdziesiątce

on idzie o lasce / ja jeszcze nie

nie dogoni mnie / nie boję się Fileta

spróbuję / odebrać mu te pięć złotych

W lutym 2020 r. byliśmy razem z Piotrem w Mińsku, żeby wspólnie z białoruskimi poetkami i poetami czytać wiersze. Mińsk nie wydawał się wtedy groźny, choć ulice i chodniki lśniły czystością, która zawsze jest trochę podejrzana i każe myśleć o państwie autorytarnym. Reminiscencje tego pobytu są zresztą w tomie; w jednym z wierszy Piotr opisuje swój ówczesny sen, w którym na łagodnym stoku… wypasał owce. Ale owce zostały pożarte przez niedźwiedzie i Piotr z konieczności został pasterzem niedźwiedzi. Pisze w tym wierszu: „tylko strach / na łagodnym stoku”. Mińsk był wtedy zimny, ale słoneczny, niebo jednolicie niebieskie, a ludzie, których spotykaliśmy, uśmiechnięci i pełni życia. Jaki jest teraz?

Czytam wiersze Piotra, śmieję się – i jednocześnie myślę o tym mieście strachu. Wiersz jest czymś delikatnym, ale nie tak delikatnym jak skóra czy oko. Wiersz uśmiecha się jak człowiek. I jak człowiek czeka w napięciu na to, co nadejdzie.©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 6/2022