Stary album i błogosławieństwo

Wypracowałem sobie przez lata zwyczaj, że gdzieś w okolicy 24 grudnia - czasem w sam dzień Wigilii, jeśli czas pozwala - wyciągam z szuflady albumy i porządkuję fotografie. Mam jeden, szczególnie cenny, w którym umieszczam fotografie z najważniejszych chwil mojego życia - ot, taka kolekcja małych punktów zwrotnych; inne zdjęcia muszą lądować w podręcznych albumikach. Z roku na rok widzę, że nie jest łatwo odsiewać i wartościować wydarzenia własnej historii.
Czyta się kilka minut

Dlaczego to robię właśnie w okolicach Bożego Narodzenia? Myślę po prostu, że to najlepszy czas i wcale nie dlatego, że zbliża się koniec roku. Rytm liturgicznego życia Kościoła nastraja do refleksji o tym, że Bóg darował nam Swojego Syna po to, abyśmy przez pryzmat Jego ziemskiej historii dostrzegli wartość własnego życia. Jak historia ziemskiego życia Jezusa została odczytana jako kulminacyjny punkt historii zbawienia, podobnie historia każdego z nas domaga się dobrego jej odczytania.

W czwartą niedzielę Adwentu czytamy o spotkaniu Maryi i Elżbiety. Współczesna biblistyka uczy, że św. Łukasz nie stworzył pamiętnika z życia Matki Jezusa. Zbyt wiele tu szczegółów, znajdujących swoje odpowiedniki w opowiadaniach Starego Testamentu. Droga Maryi na wyżyny judzkie przywodzi na myśl przeniesienie Arki Przymierza do Jerozolimy. Radość dwóch kobiet oczekujących potomstwa kojarzy się z tańcem króla Dawida. Symboliczny jest czas przebywania Maryi u Elżbiety: podobnie jak trzymiesięczna obecność Arki Przymierza w domu Obed-Edoma z Gat przyniosła błogosławieństwo jego domowi, tak trzymiesięczna obecność Maryi sprawia, że Elżbieta zostaje napełniona Duchem Świętym. Dzięki temu może uznać, że jej gość jest osobą błogosławioną - szczęśliwą.

Na pozór nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Wszystkie matki są błogosławione. Nawet gdy dziecko pojawia się niespodziewanie, pośród rozterek i lęku, mówi się, że matka jest w stanie błogosławionym. Nie jest to czysta figura retoryczna. Ale Maryja została nazwana błogosławioną nie dlatego, że miała zostać biologiczną matką Jezusa, tylko ze względu na jej wiarę: "Szczęśliwa, która uwierzyła, że spełni się to, co jej Pan powiedział". Ona jest błogosławioną, bo wsłuchała się w słowo skierowane do niej i okazała mu pełne posłuszeństwo. Pozwoliła, aby słowo przemieniło jej życie. "Błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je". Tak. Gdyby była błogosławioną tylko dlatego, że jest Matką Jezusa, wiele osób, którym nie dane zostało potomstwo, musiałoby być potraktowane jako nieszczęśliwe. Odebrano by nam też nadzieję na wypełnienie się naszych małych marzeń o błogosławieństwie.

"Błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je!". Rozszyfrowując znaczenie wydarzeń naszej historii, warto rozeznać nie tylko czas, w jakim stają się one czytelne. Ważne są także kryteria, jakimi się posługujemy, uznając konkretne momenty naszego życia za chwile szczęścia. Pomocą z pewnością jest Słowo Boże. Niekiedy jednak wydaje się nam, że Ten, od którego ma do nas przyjść słowo, uporczywie milczy - zupełnie jak w Ain Karim, gdzie był ukryty przed światem w łonie Dziewicy. W takich chwilach pomocą może być życzliwe słowo człowieka, zasiadającego z nami do stołu. Wsłuchując się cierpliwie w jego opowieść, przyjmując słowa jego życzeń, możemy odkryć wielkość błogosławieństwa, jakim nas w ciągu roku Bóg obdarzył. Warto zachować w pamięci tę chwilę - jak cenną fotografię w starym albumie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 52/2006