Spróbuj i przetrwaj

Innowacyjność to dziwny wyścig, w którym najlepiej radzą sobie zespoły mieszane: zające przez większość trasy jadące na żółwiach.

Reklama

Spróbuj i przetrwaj

Spróbuj i przetrwaj

11.05.2020
Czyta się kilka minut
Innowacyjność to dziwny wyścig, w którym najlepiej radzą sobie zespoły mieszane: zające przez większość trasy jadące na żółwiach.
Startup Village – kontenerowe miasteczko firm z branży nowych technologii w amsterdamskim Parku Nauki, czerwiec 2017 r. HBERLINDA VAN DAM / HOLLANDSE HOOGTE / EAST NEWS
P

Pod koniec lat 90. holenderska organizacja charytatywna Internationaal Christelijk Steunfonds starała się wykorzystać ograniczony budżet, by jak najskuteczniej pomóc dzieciom z ubogich regionów Kenii. W ramach pilotażowego programu wybrane losowo szkoły wyposażono w podręczniki, dofinansowano też obowiązkowe w Kenii mundurki.

Niestety, gdy po pewnym czasie wyniki wspieranych dzieci porównano z tymi osiąganymi w pozostałych szkołach, okazało się, że program nie przyniósł istotnych korzyści. Przeprowadzone na miejscu badania sugerowały, że problemem był język podręczników (angielski), trudności wielu dzieci z czytaniem oraz inne drobne czynniki, z powodu których pozornie dobry program okazał się niewypałem.

Holendrzy nie poddali się i w następnych latach wyposażyli grupę kenijskich szkół w atrakcyjne wizualne pomoce do nauki przedmiotów ścisłych. Służyły nauczycielom do...

18850

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Świetny artykuł, jeden z lepszych "longridów" w TP od dłuższego czasu. Anegdotka o dobroczynnych Holendrach po prostu doskonała. Zakończenie wszakże przypomniało mi inną anegdotkę o jakimś polityku, absolwencie Harvarda, który na spotkaniu ze studentami swojej alma mater opowiadał o ogromnym znaczeniu edukacji (jakby akurat tym słuchaczom było to potrzebne ;). "Popatrzcie na Billa Gatesa" - przekonywał. "Gość już teraz jest wart 50 miliardów, a przecież nie ma nawet licencjatu. Pomyślcie tylko, ile miałby pieniędzy, gdyby naszą uczelnię opuścił z dyplomem!".

Na zjawisko można spojrzeć zupełnie biologicznie. Jeżeli populacja ma ewoluować i uzyskać nową cechę, która pozwoli jej lepiej się dostosować do warunków to musi mieć możliwość eksperymentowania. Jeżeli cała populacja jest skupiona w około lokalnego maksimum i żaden osobnik, który ma jakąś inną cechę nie przetrwa, to nie będzie tam miejsca na zmianę, czyli pierwsza zasada Palczynskiego. Systemy biologiczne są pod stałą presją selekcyjną, czyli druga zasada Palczynskiego. Ponieważ ewolucja wyselekcjonowała już organizmy, które nas otaczają, spełniają one również 3 zasadę Palczynskiego, ponieważ te które mutowały za wolno przegrały ewolucyjnie, a te które mutowały za szybko poniosły za duży koszt negatywnych efektów mutacji i też odpadły. Jak na razie biologią wydaje się potwierdzać również czwartą proponowaną zasadę :)

@gbiziel w czwartek, 14.05.2020, 10:13. Chyba jednak się nie da, zaczynając od fundamentalnych problemów z ustaleniem, czemu miałyby odpowiadać w ekonomii i polityce kategorie biologii ewolucyjnej, takie jak ekosystem, populacja, gatunek, osobnik lub gen. Droga sprawa, to wszechobecne w świecie społecznym "przyczyny celowe", które dla biologii (przynajmniej tej mainstreamowej) po prostu nie istnieją. O sensowności w teoriach ewolucji takich pojęć, jak "lokalne minimum", też można by dyskutować, ale nie pod tym artykułem. Może kiedyś red. Lamża albo red. Kwiatek dadzą pretekst. ;)

"Dodawał i usuwał wciąż nowe funkcjonalności, otwarty na wszelkie możliwe zaskoczenia." Funkcjonalność to cecha. Do produktu dodaje się funkcje, nie funkcjonalności.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]