Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Planeta własnego wyrobu

Ewa Bińczyk, filozofka: Mówienie, że na ratowanie Ziemi jest już za późno, paraliżuje. A my nie potrzebujemy wehikułów czasu ani geoinżynierii. Mamy opracowane proste rozwiązania. Musimy tylko zacząć...

Reklama

Planeta własnego wyrobu

Planeta własnego wyrobu

15.10.2018
Czyta się kilka minut
Ewa Bińczyk, filozofka: Mówienie, że na ratowanie Ziemi jest już za późno, paraliżuje. A my nie potrzebujemy wehikułów czasu ani geoinżynierii. Mamy opracowane proste rozwiązania. Musimy tylko zacząć je wdrażać.
Wyspy Republiki Kiribati na Oceanie Spokojnym mogą zostać zalane. Poziom wody podnosi się co roku o prawie 1,5 cm. Powoli ginie roślinność, słona woda wdziera się w głąb. Tu wioska Eita na wyspie Tarawa we wrześniu 2015 r. /  JONAS GRATZER / GETTY IMAGES
Wyspy Republiki Kiribati na Oceanie Spokojnym mogą zostać zalane. Poziom wody podnosi się co roku o prawie 1,5 cm. Powoli ginie roślinność, słona woda wdziera się w głąb. Tu wioska Eita na wyspie Tarawa we wrześniu 2015 r. / JONAS GRATZER / GETTY IMAGES
A

ADAM ROBIŃSKI: Nazwijmy parę faktów po imieniu. W świecie nauki panuje zgoda co do tego, że za współczesne zmiany klimatu na Ziemi odpowiada człowiek.

DR HAB. EWA BIŃCZYK: Tak. 97 proc. klimatologów jest tego pewnych. Odłamowcy to margines. Nie możemy mówić o istnieniu żadnej kontrowersji. Jesteśmy świadkami zmian klimatycznych wywołanych działalnością człowieka.

Naukowcy już od dawna nie pytają „czy”, tylko zajmują się badaniem skutków tych procesów.

Przy czym w debacie o antropocenie wyłania się więcej wątków. Dominuje zmiana klimatu, ale mowa jest też o przekroczeniu granic planetarnych, zanieczyszczeniu gleb, zakwaszeniu oceanów, wymieraniu gatunków. Mówi się o destrukcji systemów planetarnych lub wytrącaniu ich z równowagi charakterystycznej dla holocenu, a więc poprzedniej epoki geologicznej.

Fakt drugi: według Międzyrządowego...

20678

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

komercyjnym zysku i podmiocie pienięznego kapitału, nie przełamiemy imperatywu nadproducji dóbr i kompulsywnej nadkonsumpcji-z czego wynikają m.in. problemy klimatyczne. Potrzeba radykalnej zmiany systemu finansowego-w pierwszej kolejności wycofania dolara amerykańskiego jako międzynarodowego środka rozliczeniowego-"zadłuzonego po uszy" (wartość nominalna dolara jest wielokrotnie wyższa od wartości realnej) ze wzgledu na priorytet utrzymania konsumpcyjnego przywileju Amerykanów wobec reszty świata. Paradokslanie, to własnie Donald Trump ze swoimi hasłami zmiany dotychczasowej pozycji USA w świecie(które zresztą realizuje), może doprowadzić do załamania się hegemonii dolara i zmiany dotychczasowego systemu finansowego; a to może spowodować rewolucyjne zmiany w światowej gospodarce. I to mogą być dobre zmiany(w sensie, że na lepsze...)

"zazwyczaj osoby niechętne regulacjom prośrodowiskowym są niechętne silnemu państwu..." - ostatnich kilka lat, bolszewicka dyktatura pisizmu i ministrowanie Szyszko stanowią mocny dowód, że jest dokładnie na odwrót

"Ci ludzie nie konsumują, ich ślad węglowy jest zerowy." Przyklad klapek na oczach. Ci ludzie konsumuja i rowniez dewastuja srodowisko wlasnie z przymusu biedy. Nie wiem jaki jest ich slad weglowy. Wiem natomiast, ze pala czym sie da, paliwem najbardziej zanieczysczajacym srodowisko. " Mamy opracowane proste rozwiązania, musimy tylko zacząć je wdrażać." Proste? Nie sa proste, gdyz zastosowane w masowej skali rodza nowe problemy. Postulujacy te "proste i oczywiste" rozwiazania niejednokrotnie nie zdaja sobie sprawy lub ignoruja istotne problemy.

tylko wysokiej konsumpcji energii (vide art. "Taki mamy klimat"-pierwsze zdanie)

@ Jaroslaw Nejno, Nie twierdze, ze jest. Niemniej kazdy kto zna warunki panujace w najbiednieszych regionach swiata nie powie czegos takiego jak Autorka wypowiedzi, do ktorej sie odnioslem. Powtorze, konsumuja, najczesciej z katastrofalnymi rezultatmi dla srodowiska - wychodzac odrobine poza sprawy dwutlenku wegla.

wykracza poza poziom zawartości CO2 w powietrzu. Jednak w tym cyklu artykułów skoncentrowano się na problemie ocieplenia klimatu, za który odpowiada przede wszystkim CO2(i metan, którego wpływ może się zwielokrotnić, gdy uwolni się z wiecznej zmarzliny)

Pan dobrze to ujal w swej pierwszej wypowiedzi -nic dodac nic ujac. Akurat w tej sprawie sie zgadzamy

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]