Myślałem, że będzie gorzej

FILIP PŁUŻAŃSKI, lekarz rezydent: Nasz system ochrony zdrowia działa tylko dlatego, że zrezygnowaliśmy ze wszystkich zabezpieczeń. Wszystkich.

Reklama

Myślałem, że będzie gorzej

Myślałem, że będzie gorzej

13.04.2020
Czyta się kilka minut
FILIP PŁUŻAŃSKI, lekarz rezydent: Nasz system ochrony zdrowia działa tylko dlatego, że zrezygnowaliśmy ze wszystkich zabezpieczeń. Wszystkich.
Lekarz Filip Płużański (w środku) w zespole Kliniki Artroskopii, Chirurgii Małoinwazyjnej i Traumatologii Sportowej, Łódź, luty 2020 r. ARCHIWUM PRYWATNE
K

KALINA BŁAŻEJOWSKA: Nie boi się Pan mówić pod nazwiskiem?

FILIP PŁUŻAŃSKI: Skąd!

Ciągle czytam artykuły, w których lekarze wypowiadają się anonimowo. Jeśli w ogóle chcą mówić, bo były już zwolnienia za wpisy na Facebooku.

I to jest właśnie nasz błąd. Albo będziemy coś zmieniać, albo udawać, że tego nie ma. Ja sam muszę iść za ciosem. Jeżeli nie bałem się jako rezydent protestować pod nazwiskiem, to teraz też nie będę się bać. I tak uchodzę za niepokornego pracownika.

No to jak jest z tą ochroną zdrowia?

Do tej pory działała trochę jak elektrownia w Czarnobylu podczas nocnego testu. Czyli: jesteśmy nieprzygotowani, ale przy sprzyjających warunkach wszystko nam się uda. I teraz pojawiły się niesprzyjające warunki.

My, rezydenci, możemy zawołać: „A nie mówiliśmy?”. Ale wolałbym, żeby to ministerstwo powiedziało: „Widzicie...

21276

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]