Śmiertelna niedziela

Piątą niedzielę Wielkiego Postu, czyli Męki Pańskiej, do niedawna zwano Niedzielą Czarną albo Śmiertelną.
Czyta się kilka minut

W wielu kościołach zasłania się krzyże, dawniej również obrazy, a jeszcze dawniej, zwłaszcza podczas rekolekcyjnych nauk o końcu świata – okna. Pewnie chciano w ten sposób nakłonić zmysły do postu. Przez pozbawienie bodźców chciano się ustrzec zagubienia w szczegółach i zwrócić uwagę na istotę Postu. Za tą intuicją warto by pójść też dziś i przyjrzeć się temu, co uważamy za istotne i co chcemy chronić przed zmianą.

W Ameryce Południowej szykuje się synod panamazoński, z którym wiąże się wiele nadziei na poprawę funkcjonowania tamtejszego Kościoła. Na przykład prof. Francisco Taborda SJ ujawnił, iż ma nadzieję na zmianę technologii wypieku chleba mszalnego. „W Amazonii chleb jest wytwarzany z manioku” – zauważa jezuita. Polemizuje z nim inny profesor teologii, ks. Marek Morozowich: „Kościół zawsze używał pszennego chleba, kwaszonego lub przaśnego. Kościół zawsze używał wina, czy to zmieszanego z zimną lub gorącą wodą, mieszanego raz lub dwa razy”. Czy jednak uzasadnienie, że „Kościół zawsze”, jest trafne?

W Dziejach Apostolskich czytamy, „że nie należy czynić trudności poganom zwracającym się do Boga, ale trzeba im napisać, aby się powstrzymali od spożywania pokarmów złożonych na ofiarę bożkom, od nierządu, od jedzenia mięsa z uduszonych zwierząt i od krwi”. Mamy tutaj zalecenie o wysokim stopniu obowiązywalności. A jednak nie wystrzegamy się jedzenia kaszanki czy czerniny. Warto przypomnieć jeszcze inny tekst z Biblii, do którego podchodzi się wybiórczo. W Ewangelii św. Marka Jezus mówi, że „tym, którzy uwierzą, takie znaki będą towarzyszyć: W moje imię będą wyrzucać demony, będą mówić nowymi językami, węże będą brać do rąk, i choćby wypili coś zatrutego, nie zaszkodzi im. Będą na chorych kłaść ręce, a ci zostaną uzdrowieni”. O ile wielu próbuje uzdrawiać chorych i wyrzucać demony, o tyle chętnych do pobożnego eksperymentowania z wężami wielu nie ma. Chociaż ewangelikalni chrześcijanie z południa USA, zwani wężownikami (snake handlers), próbują – z fatalnym skutkiem.

Z tych dwóch przykładów, a wiele podobnych w Biblii i Tradycji można znaleźć, wyrasta pytanie: na podstawie czego jedne teksty odczytujemy dosłownie, a inne poddajemy daleko idącej reinterpretacji. Podobnie z orzeczeniami papieża i kurii rzymskiej. Wygląda na to, że dla myślenia o Kościele musi istnieć jakiś inny punkt odniesienia, nie tylko prawo i zwyczaj, a nawet Biblia i Tradycja. Może warto w Czarną Niedzielę pomyśleć o Duchu Pocieszycielu, który został nam dany i który nie przestał uczyć Kościoła wyczytywania ze współczesności woli Bożej. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 14/2019