Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Służba zdrowia w stanie przedzawałowym

Służba zdrowia w stanie przedzawałowym

08.01.2018
Czyta się kilka minut
Ubiegłotygodniowe rozmowy rezydentów z ministrem Konstantym Radziwiłłem skończyły się fiaskiem. Podobnych spotkań było od początku protestu lekarzy w październiku wiele i żadne nie przyniosło efektów.
Szpital powiatowy w Kluczborku, który zawiesza działalność oddziału wewnętrznego po wypowiedzeniu umów przez lekarzy, 4 stycznia 2018 r. DANIEL DMITRIEW / FORUM
M

Mają nawet swój rytuał, zgodnie z którym przed rozmowami minister podkreśla, że postulaty lekarzy i resortu są zbieżne, a po nich – że jego rozmówcom brakuje dobrej woli.

Tym razem minister oskarżył rezydentów, że chcieli rozmawiać „jedynie o pieniądzach”. Przeciętny odbiorca mediów zrozumie, że chodziło o podwyżki, tymczasem młodym lekarzom szło o zwiększenie nakładów na cały system ochrony zdrowia – w tempie szybszym, niż planuje rząd.

Prędzej czy później Radziwiłł straci fotel ministra: jest wygodnym kozłem ofiarnym, nietrudno go oskarżyć o nieudolność – a nowy minister dostanie czystą kartę. Kryzys zaś będzie narastał. Liczba rezydentów i specjalistów, którzy wycofali klauzule opt-out (pozwalające na pracę ponad 48 godzin tygodniowo), będzie rosła – wciąż trwają miesięczne okresy wypowiedzenia tych, który uczynili to w grudniu. Rezydenci przesadzają, mówiąc o paraliżu czekającym 150 szpitali. Wystarczy jednak, że zabraknie obsady lekarskiej w takich szpitalach, jak Centrum Zdrowia Dziecka czy Centrum Zdrowia Matki Pol­ki, by problemy ochrony zdrowia stały się medialnym tematem numer jeden. Dość przypomnieć kryzys spowodowany strajkiem pielęgniarek w CZD wiosną 2016 r.

Minister nie ma pomysłu na systemową naprawę sytuacji. Sztandarowy PiS-owski plan likwidacji NFZ – nad którym załamywali ręce eksperci – został zawieszony przez samego prezesa Kaczyńskiego. Radziwiłłowi pozostaje gaszenie pożarów. Co proponuje na kryzys opt-outowy? Np. ułatwienia w praktykowaniu w Polsce dla lekarzy z Ukrainy i Białorusi. Bliższy realizacji jest inny plan: wprowadzenia elastycznego grafiku dyżurów. Na podpis ministra czeka rozporządzenie, które umożliwi dyrektorom szpitali wysyłanie jednego lekarza na dyżur w kilku oddziałach naraz.

Tyle że to pułapka. Jeśli np. laryngolog popełniłby błąd w opiece nad małym pacjentem poradni pediatrycznej – będzie miał kłopot z wybronieniem się w sądzie. Kodeks Etyki Lekarskiej głosi, że lekarzowi nie wolno „wykraczać poza swoje umiejętności zawodowe”. Takich sytuacji nie obejmują też lekarskie polisy. Zagranie Radziwiłła może się więc skończyć wypowiedzeniami już nie tylko klauzul opt-out – ale odpływem lekarzy do sfery prywatnej. Albo i za granicę, zgodnie z wykrzyczanym przez posłankę PiS Józefę Hrynkiewicz wezwaniem „niech jadą”. ©℗

Tekst ukończono 8 stycznia.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz działu „Wiara”, z „Tygodnikiem Powszechnym” związany od 2007 roku. Specjalizuje się w tematach religijnych i historycznych. Studiował historię na Uniwersytecie Jagiellońskim i...

Dodaj komentarz

Uwaga! Przypominamy o ciszy wyborczej. Trwa ona od północy z 19 na 20 października do momentu zakończenia głosowania w wyborach samorządowych 21 października. W tym czasie nie wolno prowadzić agitacji wyborczej - czyli publicznie nakłaniać lub zachęcać do głosowania w określony sposób, również w internecie. Za złamanie zakazu agitacji grozi kara grzywny od 500 tys. do miliona zł.  

 

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]