Słuchajcie Franciszka

„Powstrzymanie niesprawiedliwego napastnika jest prawem ludzkości, ale istnieje też prawo napastnika do tego, aby został powstrzymany, żeby nie czynił zła”, powiedział Franciszek 18 sierpnia podczas lotu z Korei Południowej.
Czyta się kilka minut

Czy tymi słowami Franciszek usprawiedliwia naloty USA na cele ekstremistów z Państwa Islamskiego, którzy od kilku tygodni na części terytoriów Syrii i Iraku prześladują (głównie niemuzułmańską) ludność cywilną i mordują wojskowych jeńców? Wątpliwości nie mieli obecni na pokładzie papieskiego samolotu dziennikarze; niektórzy mówili wręcz, ze usłyszeli najmocniejszą od stu lat papieską aprobatę tzw. wojny sprawiedliwej.

Jednak w czasie tej samej rozmowy Franciszek wyraźnie odróżnił „zatrzymanie nieusprawiedliwionej agresji” od „bombardowań” i innych form działań wojennych. Można spytać: czy to nie dziwne? Jak inaczej – jeśli nie przy
użyciu wszystkich dostępnych środków, także przemocy – powstrzymać agresora, który sam nie ma skrupułów?

Papież nie jest pacyfistą. Napadniętym przyznaje prawo do obrony. Czym innym są dla niego usprawiedliwione działania defensywne, czym innym – zawsze niedopuszczalne – jednostronne odwoływanie się do wojny agresywnej. Bo ta w ostatecznym rozrachunku, nawet jeśli pozostaje sprawiedliwa, miast ograniczać, zawsze napędza przemoc. W sytuacjach kryzysowych – jak na Bliskim Wschodzie i Ukrainie – Franciszek od początku pontyfikatu żąda od społeczności międzynarodowej wspólnych, skoordynowanych działań. Powód? Dają większe gwarancje sprawiedliwości.

„Nigdy więcej wojny!” – powtarzają od dekad kolejni papieże: Paweł VI na forum ONZ (1965), Jan Paweł II w proteście przeciw agresji na Irak (2003), Benedykt XVI podczas wizyty w Izraelu (2009); wreszcie Franciszek, który w lipcu przypominał, że „przez wojnę traci się wszystko, przez pokój – niczego”. Pod dowództwem papieża z Argentyny Watykan nie ruszy na front – ale raz po raz będzie próbował wstrząsnąć wspólnotą międzynarodową, która, jak tłumaczył przed kilkoma dniami bp Mario Toso, sekretarz Papieskiej Rady „Iustitia et Pax”, wydaje się ostatnio „roztargniona i ociężała”.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 35/2014