Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Słowo, które boli

Słowo, które boli

26.09.2011
Czyta się kilka minut
Kłopoty sądu z Nergalem stanowią dobry przykład niewystarczalności języka prawa dla klasyfikacji i oceny pewnych odmian mowy publicznej, odbieranej jako agresywna i krzywdząca.
P

Publiczne zniszczenie Biblii jest wypowiedzią, która - według zranionych nią - wymaga powstrzymania i kary, zaś według sądu podlega ochronie w imię wolności słowa. Powstaje więc impas między poglądem, że przestrzeń publiczna ma być wolnym rynkiem idei i przekonań, a oczekiwaniem, że państwo powinno chronić pewne grupy społeczne przed działaniem krzywdzącej mowy.

Książka amerykańskiej filozofki Judith Butler mówi o ranieniu słowami, a więc doświadczeniu powszechnym, ponieważ "bycie przezwanym, to jedna z pierwszych form językowego zranienia, jakich się uczymy". Nie chodzi jednak o każdą obelgę, zniesławienie, szyderstwo itp. ale o takie wypowiedzi, które są czynami, o "postępowanie werbalne". Butler pisze przede wszystkim o "mowie nienawiści". Ten typ raniącego języka ma dwoistą naturę: jest słowem, ale i czynem ze względu na krzywdę, jaką wyrządza - dlatego traktujemy jego przykłady bardziej jak postępowanie niż jako mowę.

Autorka pyta, jak to się dzieje, że taka mowa powstaje, jakie musi spełnić warunki, aby zyskać moc krzywdzącego czynu i wreszcie: jak się jej przeciwstawić, nie kwestionując zarazem wartości demokratycznego społeczeństwa. Książka Butler niesie wsparcie niewystarczalności prawa i naszej obywatelskiej bezradności. Przychodzi ono z zaskakującej i lekceważonej często strony: retorycznych i filozoficznych koncepcji języka.

Patronem "Walczących słów" jest John Austin, który w rozprawie "Jak działać słowami" nazwał tę odmianę wypowiedzi "performatywami". Pozwalają one "robić rzeczy za pomocą słów" (np. "Ja ciebie chrzczę", "Biorę sobie ciebie za żonę"), tzn. oznaczają i działają jednocześnie, realizując to, o czym mówią. Performatywna mowa nienawiści krzywdzi, bo zapowiada czyn lub przypomina podobne krzywdy. Szczęśliwie, nie każda raniąca wypowiedź ma taką moc, czy - jak mówi Austin - nie każdy performatyw jest fortunny. Obietnica lub przysięga, których nic nie gwarantuje, nie mają mocy, okazują się niewypałami. Aby działały, potrzeba konwencji, rytuału lub władzy. Oznacza to, że ten, kto używa mowy nienawiści, rzadko jest jej autorem, natomiast powtarzając ją, ożywia nienawiść i krzywdę, przez co sam zostaje nazwany (rasistą, bluźniercą, seksistą itp.).

Butler nie proponuje jednak poprawnopolitycznego rewanżu. Nie wierzy też w możliwości regulacji problemu za pomocą cenzury. "Co zatem robić?" - pytamy zirytowani i bezsilni. Z pewnością nie polegać wyłącznie na państwie, sądach, cenzurze. Należy dodatkowo niszczyć performatywną siłę krzywdzącej mowy pozbawiając ją oczywistego kontekstu (konwencji, rytuału, władzy, odwiecznej tradycji). W ten sposób sprowadzamy ją tylko do języka - do głupiej, obraźliwej, poniżającej swego użytkownika wypowiedzi, która nieskutecznie udaje działanie.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Literaturoznawca, pisarz, profesor, w 2010 r. otrzymał Nagrodę Literacką GDYNIA w kategorii eseistyka za książkę pt. „Ciała Sienkiewicza. Studia o symbolice płci i przemocy”. Zajmuje się...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]