Reklama

Slot Art Festival: Między duchem a ziemią

Slot Art Festival: Między duchem a ziemią

ze Slot Art Festival
13.07.2019
Czyta się kilka minut
Festiwal, wydarzenie kulturalne, zjawisko kulturowe, jest też przygodą dla ciała.
Slot Art Festival, Strefa Dialogu „Tygodnika Powszechnego”, spotkanie z Piotrem Mucharskim, redaktorem naczelnym. Lubiąż niedaleko Wrocławia, lipiec 2019 r. /  FOT. GRAŻYNA MAKARA
Slot Art Festival, Strefa Dialogu „Tygodnika Powszechnego”, spotkanie z Piotrem Mucharskim, redaktorem naczelnym. Lubiąż niedaleko Wrocławia, lipiec 2019 r. / FOT. GRAŻYNA MAKARA
W

W kizombie, tańcu z Angoli, tak pierwszy, jak i każdy kolejny ruch rodzi się pomiędzy splotem słonecznym a krtanią partnera. Reszta jego ciała podąża tuż tuż za klatką piersiową. Nogi. Ręce, którymi delikatnie obejmuje partnerkę. Kobieta przytula się do mężczyzny na tyle, by czuć ten rodzący się ruch. Kroki są proste, nieduże, liczy się bliskość i przepływ energii między tańczącymi.

Krąg dwudziestu, trzydziestu ludzi, poruszających się w rytm muzyki, osiem kroków w lewo, osiem w prawo, cztery do środka, cztery do tyłu, ręce to unoszą się nad głową, to niemal dotykają ziemi. To nie jest nasza żywa, narodowa, polska tradycja, nie byliśmy tego uczeni. A więc musi to być czymś głęboko ukrytym we wspólnej, ludzkiej naturze, bo ciało w jakiś naturalny sposób odnajduje się w kole innych ciał, które zaczyna poruszać się jak jeden organizm niemal przy pierwszych taktach rytmicznej muzyki. Żydzi w takim kręgu tańczą nigun atik, na cześć nowożeńców. Rosjanie w podobny sposób opowiadają o nieakceptowanej przez rodzinę miłości dziewczyny i chłopaka. Celtycki specknerin uspokaja skołatane nerwy – jednostajne ruchy, gdy każdy ma kogoś po prawej i lewej swej stronie, wprowadzają w powolny trans. Dają odpocząć przed grecką zorbą, gdy mięśnie nóg, przepona i serce muszą poruszać się szybciej i szybciej i – tak, to możliwe – jeszcze, jeszcze szybciej.

Slot Art Festival, Strefa Dialogu „Tygodnika Powszechnego”, spotkanie z Piotrem Mucharskim, redaktorem naczelnym. Lubiąż niedaleko Wrocławia, lipiec 2019 r. /  FOT. GRAŻYNA MAKARA
Slot Art Festival, Strefa Dialogu „Tygodnika Powszechnego”, spotkanie z Piotrem Mucharskim, redaktorem naczelnym. Lubiąż niedaleko Wrocławia, lipiec 2019 r. / FOT. GRAŻYNA MAKARA

Wracam zdyszany z tanecznych warsztatów do namiotu. Rozgrzane jeszcze, trochę zmęczone uda, łydki i stopy uświadamiają mi, że za dużo czasu dotąd na Slocie siedziałem, używałem głównie strun głosowych, kosztem innych mięśni ciała. Zaschnięte gardło mówi: mało pijesz, a głównie kawę; napij się wody, poczuj, jak delikatnie dotyka języka i podniebienia.


„Tygodnik” na Slot Art Festival 2019: 

Po raz kolejny „Tygodnik” przygotował dla swoich czytelników Strefę Dialogu odbywającą się podczas Slot Art Festival. Zachęcamy Was do udziału w spotkaniach, dyskusjach, medytacji, a spragnionych dobrej lektury – zapraszamy na leżaki do letniej czytelni „Tygodnika” w Lubiążu w dniach 9-13 lipca. DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ >>>


Po południu zaczęły się próby przed wieczornymi koncertami. Wcale nie ciszej. Do pomieszczenia, w którym w gronie parunastu osób usiłowaliśmy wieść sokratejską dyskusję nad tym, skąd się biorą standardy dobra i zła, przez grube mury klasztoru przedostawały się tylko dźwięki perkusji i basów. Głębokie, jakby chtoniczne, spod ziemi. Jakoś tak rezonowały ze starymi ścianami, iż nie pozwalały zapomnieć, że oprócz szarych komórek mamy wszyscy jelita.

Slot Art Festival, Strefa Dialogu „Tygodnika Powszechnego”, Lubiąż niedaleko Wrocławia, lipiec 2019 r. /  FOT. GRAŻYNA MAKARA
Slot Art Festival, Strefa Dialogu „Tygodnika Powszechnego”, Lubiąż niedaleko Wrocławia, lipiec 2019 r. / FOT. GRAŻYNA MAKARA

Głód. Nietrudno go poczuć, gdy człowiek próbuje skorzystać z jak największej liczby slotowych propozycji. Rozrzucone są na dużej przestrzeni, na niektóre trzeba przyjść wcześniej, bo chętnych do uczestnictwa jest więcej, niż mogą pomieścić sale. Wielu z nas biega więc niemal z miejsca na miejsce. Ale trzeba się w końcu zdecydować – teraz jest czas jedzenia. Makaron gotowany na turystycznym kocherze, grill w cieniu zewnętrznego muru klasztoru. Albo coś z któregoś z food trucków. Stoi ich ze trzydzieści, belgijskie frytki, arabskie wrapy z kolendrą i miętą, tybetańskie pierożki – dziwne a smaczne, zupełnie nie wiem, z czego jest to nadzienie. 

Chmury znowu zakryły niebo. Kropi. I dobrze, wreszcie chociaż na chwilę można poczuć zapach wilgotnej ziemi. W tym roku trawa w Lubiążu jest żółta, grupa kilkuletnich chłopaków z gąbkowymi mieczami biegnąc wzbija tumany pyłu. Zbliża się wieczór, od tego pyłu aż czuję, że jestem brudny. A kolejka do pryszniców (woda raz ciepła, raz ledwo letnia) na pół godziny czekania. Jacyś rodzice prowadzą małe dziecko – widać, że przed snem – do toi-toia. Wyrywa się, krzyczy: „Nie do ubikaaacji! Tylko nieeee do ubikaacji! Jaaa nie chcę! Tam śmierdzi!!!”. Ach, ta cudowna, dziecięca zdolność stwierdzenia, że król jest nagi.

Slot Art Festival, Lubiąż niedaleko Wrocławia, lipiec 2019 r. /  FOT. GRAŻYNA MAKARA
Slot Art Festival, Lubiąż niedaleko Wrocławia, lipiec 2019 r. / FOT. GRAŻYNA MAKARA

 SLOT ART FESTIVAL 2019 – CZYTAJ CODZIENNE IMPRESJE PIOTRA SIKORY >>>


Już czwarty dzień jestem w tym zadziwiającym miejscu. Codzienne prowadzenie porannych spotkań o uważności kosztowało mnie jednak sporo wysiłku. Bóg jest wszędzie, chciałem się tym odkryciem podzielić – czuję to (Go?) teraz w bolących mięśniach stojąc w – uczciwie trzeba przyznać, że w tych warunkach nieźle w gruncie rzeczy utrzymanym – toi-toiu.

Slot Art Festival, Strefa Dialogu „Tygodnika Powszechnego”, spotkanie z Bartkiem Dobrochem. Lubiąż niedaleko Wrocławia, lipiec 2019 r. /  FOT. GRAŻYNA MAKARA
Slot Art Festival, Strefa Dialogu „Tygodnika Powszechnego”, spotkanie z Bartkiem Dobrochem. Lubiąż niedaleko Wrocławia, lipiec 2019 r. / FOT. GRAŻYNA MAKARA

Bartek Dobroch właśnie zaczyna wieczorne spotkanie w sferze dialogu „Tygodnika”. Ma mówić o mapach. Będzie pewnie ciekawie, ale nie mam już siły. Wrażeń tyle, że niemal czuję swój mózg. Ciało musi się położyć. Karimata jest cienka, wyczuwam ziemię. Drży – na scenie trwa koncert rockowy. Przewracam się z boku na bok, zimno, sucha ziemia jest twarda, kości biodrowe mnie bolą. Czuję, że żyję.

Slot Art Festival, Lubiąż niedaleko Wrocławia, lipiec 2019 r. /  FOT. GRAŻYNA MAKARA
Slot Art Festival, Lubiąż niedaleko Wrocławia, lipiec 2019 r. / FOT. GRAŻYNA MAKARA

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolog i filozof, publicysta, bloger, redaktor działu „Wiara”. Doktor habilitowany, adiunkt w Katedrze Filozofii Boga i Religii w Akademii Ignatianum w Krakowie. Członek Krakowskiej Grupy...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]