Siła słabości

Kard. Carlo Maria Martini, emerytowany arcybiskup Mediolanu, to jeden z lepiej rozpoznawanych hierarchów Kościoła. Ma powody i zasługi, by ogłaszać, jak ostatnio na łamach włoskiej prasy, że "chrześcijaństwo jest w rozkwicie". Książka "Kapłaństwo. Czy warto poświęcić wszystko?" stanowi zapis wystąpień, jakie Martini i jego goście wygłosili w kwietniu 2002 r. w Subiaco i Rzymie podczas zjazdu poświęconego duchowości.
Czyta się kilka minut

Martini uważa za oczywiste, że biskup musi towarzyszyć świeżo wyświęconym księżom, dlatego od 1990 r. prowadził organizowane corocznie przez mediolański Instytut Kapłański Maryi Niepokalanej zjazdy dla młodych kapłanów ze swojej diecezji. Ciągła formacja kapłana jest dlań kwestią zarówno aggiornamento (uaktualnienia), jak i ressourcement (powrotu do źródeł mądrości chrześcijańskiej). Wielu kościelnych publicystów akcentuje jedynie pierwszy z dwóch punktów programu Jana XXIII, Martini łączy oba wymiary. Razem ze swoim biskupem księża odczytują więc Ewangelię i najważniejsze dla Kościoła dzieła w kontekście bieżących wydarzeń.

"Duszpasterstwo abstrakcyjne nie istnieje" - przekonuje Martini. Drażnią go pytania ogólne, schematy i stereotypy; uważa, że "plany duszpasterskie pisane za biurkiem są ogólnikowe, niejasne i nieprecyzyjne". Wzywa księży do przenoszenia pomysłów duszpasterskich w codzienność. Unika psychologizowania czy racjonalizacji ewangelicznego radykalizmu. Podkreśla chrześcijańską "siłę słabości". Apeluje o wpatrywanie się przez księży w oblicze Chrystusa ubogiego i opuszczonego, przestrzega przed odsuwaniem się od dosłowności tego obrazu. Wskazuje, że mistycyzm zatopiony w codzienności to nie figura retoryczna, ale doświadczenie możliwe do osiągnięcia, kiedy nie zaprzestaje się pracy duchowej.

Kościół od wieków przypomina, że to, kim ksiądz "jest", stanowi fundament dla funkcji, jakie "spełnia" - najpierw potrzebna jest formacja i mocna tożsamość, a potem dopiero służba. Wśród trudności życia kapłańskiego znajduje się i ta, która wiąże się z równowagą w aktywności duchowej i społecznej - połączenie życia kontemplacyjnego i misyjnego. Martini cytuje "Regułę pasterską" św. Grzegorza, by wskazać przestrzeń przenikania się tych wymiarów: "Miłość bowiem w cudowny sposób wznosi się ku górze, gdy przez miłosierdzie daje się pociągnąć na dół ku bliźnim. A im hojniej schodzi ku sprawom najniższym, z tym większą miłością powraca do najwyższych".

Takie ujęcie to jednocześnie konieczna ochrona przed abstrakcyjnym bujaniem w obłokach i gorącym, ale stającym się celem samym w sobie, społecznikostwem.

Carlo Maria Martini, "Kapłaństwo. Czy warto poświęcić wszystko?", przeł. Krzysztof Stopa, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2009

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2010